Aussie, odżywiająca mgiełka

28 października 2014 23 komentarze
Aussie, odżywiająca mgiełka do włosów przesuszonych z olejkiem z australijskich orzechów makadamia
 ( Miracle Recharge)

Mgiełkę dostałam już jakiś czas temu do testowania w kampanii z trnd.
Raczej nie skusiłabym się, żeby kupić ją w sklepie z powodu dość wysokiej ceny ( regularna cena to około 25 złotych, obecnie na promocji w Rossmann za 19,99 zł)



Po przeczytaniu wielu opinii byłam bardzo pozytywnie nastawiona do kosmetyków marki Aussie i rzeczywiście zestaw jaki dostałam był... prawie idealny. (szampon, odżywka, odżywka 3 minutowa i mgiełka)

Najgorzej wypadła mgiełka z którą dzisiaj was zapoznam :)



Produkt można stosować na suche i mokre włosy, bez spłukiwania.

Na początku lekkie zdziwienie... mgiełka? do włosów? odżywcza? zobaczymy co z tego wyjdzie.

Buteleczka ładnie się prezentuje, kosmetyku jest dużo bo, aż 250 ml, atomizer się nie zacina.


Zacznijmy od plusa jakim jest zapach. Początkowo miałam obawy, że zapach będzie zbyt intensywny jednak po spryskaniu włosów staje się on delikatny i utrzymuję się naprawdę długo.

Odżywienie?... nie widzę.

Nawilżenie?... też brak. Czasem nawet wydaje mi się że moje włosy są bardziej wysuszone po tej mgiełce.

Myślę sobie może chociaż ułatwi mi rozczesywanie... no niestety, też nie. Moje włosy lubią się plątać, jednak po spryskaniu naprawdę żadnego ułatwienia nie widzę.

Gdy użyję jej na mokre włosy bardzo je puszy i podkręca. W ogóle się nie układają, są jak siano.

Po użyciu na suche włosy jakichkolwiek efektów brak.

Podsumowując:

Ładny zapach... i na tym koniec plusów. Mgiełki używam na suche włosy bo ładnie pachnie, a jakoś trzeba ją zużyć bo stoi i zajmuje miejsce.

A Wy używałyście kiedyś mgiełki do włosów? Jakie macie nastawienie do tego kosmetyku ?









Przeczytaj również:
23 komentarze
  1. Szkoda, że tylko zapach ma ładny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze że chociaż tyle, inaczej byłby kompletnym niewypałem.

      Usuń
  2. Nic dziwnego, że wysusza włosy skoro na drugim miejscu w składzie jest alkohol. A on własnie wysusza.

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie produkty tej firmy są mocno przereklamowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Podobny jakościowo produkt dostaniemy dużo taniej.

      Usuń
  4. Mnie kusi ta 3 minutowa. Spray mam z Dove i jestrm bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odżywkę 3 minutową polecam :) na pewno zamieszczę jej recenzję w najbliższym czasie

      Usuń
  5. Nigdy jeszcze nie używałam produktów tej marki, ale jakoś mnie do nich nie ciągnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. mam tę odżywkę i maskę i ze względu na skład więcej po nie nie sięgnę (no, może jedynie od święta, jak będzie mi zależało na mocnym nasilikonowaniu włosów

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam odżywkę w spray'u, a nawet mam jeszcze bo użyłam chyba tylko z 2 razy i niestety nie spisała się u mnie, podobnie jak u Ciebie.
    Za to odżywki do spłukiwania i szampony Aussie polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno zamieszczę recenzję szamponu i odżywki bo u mnie też się sprawdziły :)

      Usuń
  8. nigdy nie interesowały mnie produkty z tej firmy ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta odżywka zupełnie się nie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że jedyny plus to zapach. Bo produkt zapowiadał się fajnie...

    Pozdrawiam i obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja bym chętnie przetestowała coś do przetłuszczających włosów , nie mam suchych chyba,że na końcówkach ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kiedyś tez mgiełkę do włosów ze skrzypem bodaj, nawet miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam mgiełkę z Aussie, ale termiczną zabezpieczającą włosy przy prostowaniu :) Ostatnio użyłam ją pierwszy raz i w sumie byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trochę mało tych plusów :P no szkoda

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007