Mleczne włosy / Mila- maska mleczna / Joanna- kompres

5 listopada 2014 61 komentarzy
Hejka!
Na początku baaardzo chciałam podziękować za ilość wyświetleń oraz komentarzy pod ostatnim postem. Daje mi to niesamowitą motywację do działania. :)

Dzisiaj trochę mleka i włosów czyli:



Mila - Hair Cosmetics, Maska mleczna do włosów z proteinami

Joanna, Z Apteczki Babuni, Kompres nawilżająco - regenerujący z miodu i proteiny mleczne





Oba produkty są zapakowane w plastikowe "słoiczki". Ta forma opakowania bardzo pasuję moim zdaniem do masek bo możemy zużyć je do "ostatniej kropli" oraz łatwo utrzymać je w czystości ponieważ jeżeli chcemy dołożyć maski na włosy po prostu sięgamy do słoika a nie po butelkę która automatycznie jest cała w produkcie.




Obie maski mocno nawilżają włosy ( przy Mili efekty widać przy dłuższym stosowaniu)
wygładzają je i dodają im blasku.
Włosy po użyciu wyglądają zdrowo i ładnie się układają, u mnie podkreślają lekkie loki- gównie Mila :)
Dodatkowy plus to zmniejszenie puszenia ale nie kosztem obciążenia. 
Po obu maskach włosy łatwo się rozczesują (co jest dla mnie ogromnym plusem) i pozostają miękkie w dotyku. 
Maski nie tłuszczą włosów i nie podrażniają skóry głowy.




Zarówno Mila jak i Joanna mają piękny, mleczny zapach. Chodź muszę przyznać, że mi bardziej przypasowała tutaj Mila, zapach na włosach utrzymuje się jeszcze następnego dnia. Jest śliczny!


Produkty te są bardzo wydajne i tanie. Szczególnie 1000 ml które funduje nam Mila :) 


Teraz trochę różnic:


Mila uczyniła cuda po przypaleniu moich włosów przez fryzjerkę podczas rozjaśniania. Jednak żeby zauważyć efekty trzeba ją cierpliwie i regularnie stosować, ale warto utrzymać dyscyplinę. Włosy polepszą swoją kondycję będą odżywione i nawilżone. Konsystencja jest dość gęsta, trochę budyniowa. Pojemność opakowania zdecydowanie za duża... chyba nigdy nie wykończę tej maski.

(Ja często mieszam tą maskę z odrobiną miodu, efekt po takiej mieszance x2)

Kompres z apteczki babuni jest trochę jak odżywka. Po użyciu włosy miękkie, nawilżone i wygładzone jednak nie poprawia kondycji włosów na dłużej. Typowo odżywkowa konsystencja, ulatuje czasem przez palce.




Cena:


Mila- kupiłam na allegro za 12 złotych/ 1000 ml

Z Apteczki Babuni- około 7 zł/ 250 ml

Podumowanie: 


Jeżeli ktoś ma włosy mocno zniszczone, po zabiegach, przypalone to zdecydowanie bardziej polecam Milę. 

Z Joanny będziesz zadowolona jak poszukujesz odżywki która pozostawi włosy nawilżone i wygładzone do następnego mycia.


A Wy używacie masek mlecznych? Jakie polecacie?


Skład:

Mila: Aqua (water), Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dipalmytoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Parfum (fragrance), Benzyl Alcohol, Citric Acid, Peg-5 Cocomonium Methosulfate, Methylchloroisothiazolino ne, Sodium Glutamate, Hydrolized Milk Protein, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Casein, Methylisothiazolinone, Sodium Cocoyl Glutamate, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride 

Joanna: aqua, cetaryl alcohol, quaternium-91, dimethicone, glycerin, paraffinum liquidum, cetrimonium methosulfate, mel extract, hydrolyzed milk protein, propylene glycol, panthenol, triethanolimine, parfum, coumarin, dmdm hyndatoin, methylchloroisothiazolino le, methylisothiazolinole.





Przeczytaj również:
61 komentarzy
  1. Zaciekawiła mnie ta maska mleczna Mila :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja bardzo dobrze wspominam maskę z Joanny :I niedługo bardzo chętnie do niej powrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mówię, że jest zła :) tylko że nie działa długotrwale jak Mila

      Usuń
  3. Great post♥

    How about follow each other?
    I follow your blog. Waiting for you♥

    My Blog: http://juliemcqueen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Kallosa mam z proteinami mleka, ale zainteresowała mnie ta Joanny - Z Apteczki Babuni hmmm i cena fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najtaniej udało mi się dostać ja na promocji za 5 zł w kauflandzie :)

      Usuń
  5. Pierwszy raz spotkałam się z tymi kosmetykami u Ciebie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciesz się, że w tak wielkim świecie blogów udało mi się czymś zaskoczyć :)

      Usuń
  6. Bardzo lubie testować maski i obie chętnie sobie kupię, bo jeszcze ich nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam ich, ale zapach muszą mieć super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam mleczne maski, moja ulubiona to kallos latte:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z kallosa testuję obecnie maskę keratynową ( również z proteinami mleka) :)

      Usuń
  9. Oj przydałaby mi się ta maska Mila muszę jej gdzieś poszukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety w sklepie stacjonarnym jej nie widziałam

      Usuń
  10. Za maskami Joanny nie przepadam, akurat z moimi włosami robią niewiele :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Wogóle nie przepadam za kosmetykami do włosów od Joanny. Dostaję po nich swędziawki i włosy u nasady mocniej się przetłuszczają.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmmm ciekawe co do masek z proteinami mlecznymi jestem uprzedzona moje włosy ich nie lubią...;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to racja, maski mleczne włosy kochają albo nienawidzą

      Usuń
  13. Ostatnio to uzywam tylko szampon i olejek na końcówki... czas na coś odżywczego ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Akurat mlecznych nie używałam jeszcze. Ciekawie to wygląda

    OdpowiedzUsuń
  15. Zupełnie nie kojarzę firmy Mila, ale maskę z Joanny miałam i bardzo mi się podobała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja maskę z tej firmy zamówiłam w ciemno, nigdy więcej z tą marką już się nie spotkałam :)

      Usuń
  16. szczerze się przyznam, że nigdy nie widziałam tych masek, ta mleczna jest dla mnie ciekawa. Fajne ceny tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja używam maski z BingoSpa ale średnio się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja od dłuższego czasu przymierzam się do zakupu maski z BingoSpa ale jakoś za każdym razem znajduję coś ciekawszego w sklepie :)

      Usuń
    2. U mnie niestety BingoSpa to był koszmar, nic nie robiła :)

      Usuń
    3. to dobrze, że się wstrzymałam od zakupu

      Usuń
  18. Ja bardzo rzadko używam czegokolwiek do włosów poza szamponem ;p Ostatnio staram się używać systematycznie odżywki z Kallosa- latte, ale też średnio mi idzie ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam żadnej z nich, ale kojarzę Joannę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja uwielbiam maski z Kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Z tej dwójki miałam tylko Joannę, całkiem fajnie się u mnie sprawdziła:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam maseczki mleczne a zwłaszcza ich zapach i efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja zamierzam się do kupna ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście maski po kieszeni nie szarpną :)

      Usuń
  24. wole maski o bogatszym składzie (choć i tak przeważnie coś do nich dodaje) ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Żadnej z nich nie znam. Polubiłam mleczne maseczki, myślę że tych również kiedyś spróbuje :)

    Obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Widzialam ostatnio w moim sklepie te Joanne, kosztowala chyba 6 zlotych, Twoja recenzja mnie zachecila do zakupu :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. miałam tą mleczną maskę, o ile dobrze pamiętam ( bo to dawno było ) miała świetny zapach:) działanie zresztą też

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak świetny zapach i działanie to pewno ta :)

      Usuń
  28. Używam teraz złotej maski Biovax.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie miałam okazji jej przetestować :) ale posiada olejki które uwielbiają moje włosy więc na pewno zakupie

      Usuń
  29. Jeśli chodzi o tego typu maski to bardzo lubię Kallos Latte, ale ta Mila też mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przyznam, że nie miałam z nimi styczności, ale ta Mila mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja miałam ochotę przetestować ten kompres. ;-)
    Dodaję do obserwowanych, widzę że ikonki nam się powtórzyły. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o racja ;) byłaś pierwsza także ja zmieniam :)

      Usuń
  32. Dziękuję za miły komentarz ;) Nie znam tych produktów, kiedyś używałam tylko maski z kallosa z proteinami mlecznymi.

    OdpowiedzUsuń
  33. Powiem szczerze, że nigdy nie używałam masek mlecznych :) Może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jedyną znaną mi maską która stosowałam była maska z kallosa i bylam zadowolona, teraz obecnie wstyd sie przyznac nie stosuję zadnych masek :P ajajaj trzeba to zmienic

    OdpowiedzUsuń
  35. Pierwszy raz widzę obie te maski i mimo że nie mam mocno zniszczonych włosów to chętnie bym milę wypróbowała ;]

    OdpowiedzUsuń
  36. pierwsze widze ;)
    ja ostatnio zaczęłam stosowanie maski z pilomaxa do włosów jasnych zobacyzmy jak się spradzi ;)

    Obserwuję , miło będzie jeśli czrobisz to samo :P
    Mój blog ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mleczna? Jeszcze się z taką nie spotkałam. Ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam ten kompres z Joanny i niestety się u mnie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  39. Obie mnie ciekawią, lecz mam jeszcze 3 Kallosy, więc na długo mi starczą. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007