Manufaktura Apteczna, Olej Arganowy 100%

12 grudnia 2014
Hejka,
jakiś czas temu pojawiła się na blogu notka wprowadzająca do wielkiego testowania olejku arganowego 100% który dostałam od Manufaktury Aptecznej. Dzisiaj nadszedł ten dzień w którym podzielę się z Wami moją opinią, zapraszam do lektury.



Manufaktura Apteczna, Olej Arganowy 100%

Trochę od producenta:




Zacznijmy od opakowania.
Już kiedyś pisałam, że szklane butelki nie zdają egzaminu przy olejkach. Zawsze mam obawy, że buteleczka wyślizgnie się z moich tłustych rąk. Producent jednak pomyślał i do olejku załączył pipetki. Jest to fajnie, a przede wszystkim praktyczne rozwiązanie. Można z łatwością nabrać odpowiednią ilość produktu bez konieczności dotykania butelki.
Zastosowane szkło jest ciemne i solidne. Całość tworzy ładne, wyróżniające się na półce opakowanie. Mnie kojarzy się z typowo "manufakturowym" stylem.

Konsystencja olejku jest dość rzadka i wydajna. Pomimo codziennego użytkowania pozostała mi ponad połowa buteleczki.




Jak działanie olejku wpłynęło na kondycje ...


Włosów?
GENIALNIE. Olejek starałam się stosować przed każdym myciem i trzymać go na włosach minimum 2 godziny. Ze zmycie go nie miałam żadnych problemów. Włosy po użyciu były błyszczące i wygładzone. Mam wrażenie, że końcówki mniej się rozdwajają. Od zawsze miałam problem z przesuszonymi włosami i tutaj olejek uczynił cuda. Włosy są bardzo dobrze nawilżone i to na długo !

Twarzy?
Przyznam, że miałam obawy żeby zastosować go na twarz. Moja cera jest mieszana, a olejki lubią ją zapchać. Jednak postanowiłam zaryzykować ... i nie żałuję. Olejek stosowałam na noc na policzki i czoło ponieważ w tych miejscach moją skórę lubią wysuszać kremy przeciw niedoskonałością. Po użyciu skóra była bardzo dobrze nawilżona i co ważne nie pojawiały się nowe niespodzianki.
Produktu używałam również na noc po oczy. Pokochałam go za piękne rozświetlenie i wygładzenie.




Dłonie?
Moim głównym problemem są suche skórki. Olejek wmasowywałam wieczorem w dłonie, zwracając szczególną uwagę właśnie na skórki. Ich stan na pewno trochę się poprawił. Skóra była lepiej nawilżona, jednak dalej nie są idealne. Olejek będę stosować nadal, może przy dłuższym stosowaniu działanie będzie jeszcze lepsze. Co do dłoni to pozostają dobrze nawilżone i wygładzone.

Ciała?
Olejek stosowałam po kąpieli jak balsam. Tutaj zdecydowanie lepiej sprawdziłaby się pompka w opakowaniu. Zrobiło się chłodno więc moja skóra wymaga dobrego nawilżenia. Produkt w tej roli spisuje się dobrze, pozostawia skórę miękką i gładką. Jedynym minusem było czekanie aż całkowicie się wchłonie, a to chwilę trwa.




Podsumowanie:
Testowanie tego olejku to była sama przyjemność. Urzekła mnie głównie jego wszechstronność, w zasadzie przez miesiąc czasu nie potrzebowałam używać żadnych innych kosmetyków pielęgnacyjnych. POLECAM!




Zachęcam Was również do odwiedzenia strony producenta gdzie możecie przeczytać wiele ciekawostek na temat olejku i jego właściwości. KLIK

Produkt możecie zakupić TUTAJ

fakt otrzymania kosmetyku nie wpłynął na moją ocenę



Znacie ten olejek? Lubicie?




Przeczytaj również:

36 komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007