Ulubieniec roku - Carmex

5 grudnia 2014 68 komentarzy
Hejka!
Dzisiaj mój ulubieniec tego roku.





Carmex Classic, Balsam do ust w słoiczku

Trochę od producenta:
"Świetny balsam do ust używany przez większość gwiazd Hollywood. Każda szanująca się modelka ma go w torebce. Zalecany jest wszystkim tym, których usta wystawione są na długotrwałe działanie czynników atmosferycznych (słońce, mróz czy wiatr). Po zastosowaniu balsamu usta stają się pełniejsze i bardziej jędrne, a przede wszystkim nawilżone i odżywione."

Balsam znajduje się w małym, solidnym słoiczku. Od razu powiem, że nie jestem zwolenniczką takich opakowań kosmetyków do ust. Ciężko wyciągać produkt gdy już trochę go zużyjemy, palce pozostają brudne i wydaje mi się to niehigieniczne, że np jadąc autobusem wsadzam brudnego palucha do słoiczka i smaruję sobie nim usta .  Ale wróćmy do Carmexa. Opakowanie jest trwałe, nakrętka metalowa, elementy plastikowe są grube więc śmiało można nosić w torebce nie martwiąc się o jego uszkodzenie.





Konsystencja podobna do wazeliny, trochę lepka i koloru żółtego. Wystarczy mała ilość żeby pokryć całe usta dlatego balsam jest BARDZO (!!!) wydajny. 
Po nałożeniu na usta odczuwalny jest efekt chłodu i mrowienia, na szczęście utrzymuje się krótko. 
Mnie początkowo to uczucie przeszkadzało jednak z czasem da się przyzwyczaić.
Zapach jest lekko miętowy, nie wyczuwalny po zaaplikowaniu.

Balsamu używam na noc ponieważ na dzień jest zbyt "tłusty" i nie wygląda estetycznie na wargach. 



W ogóle z tych osób które nie lubią mieć czegokolwiek na ustach w ciągu dnia. Wywołuje to u mnie dyskomfort i cały czas oblizuję wargi które z czasem pierzchną.
Jednak ta jedna aplikacja wieczorem wystarcza żeby cały następny dzień usta były doskonale nawilżone, daje radę nawet z bardzo wysuszonymi wargami. Nie straszne mu mrozy i wiatry.

Dodatkowym atutem jest, że po użyciu usta pozostają miękkie i odżywione na bardzo długo.

Cena: 9zł / 7,5g

Podsumowanie:
Pomimo wielu minusów balsam podbił moje serce! Przeboleję słoiczek i efekt mrowienia dlatego bo jeszcze żaden balsam tak dobrze nie nawilżał moich ust. Nawet podczas mrozów moje usta są idealnie nawilżone chodź balsam aplikuję tylko raz dziennie.

A Wy używałyście balsamów Carmex? Który polecacie?











Przeczytaj również:
68 komentarzy
  1. ja bardzo lubię ten produkt ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Carmexów to już chyba używałam we wszystkich dostępnych wersjach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie ze tak Ci służy:) dla mnie Carmex to taki mały koszmarek niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wersję w tubce i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja aktualnie używam Blistex też w słoiczku :) Ostatnio przez klime w pracy mam masakrycznie spierzchnięte usta, nigdy takich nie miałam :/ Dlatego ratuję się nim, reszta produktów które mam są za słabe raczej :P A tego tez chyba gdzieś mam w zapasie, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używałam też go, ale u mnie średnio się sprawdzał :)

      Usuń
  6. Kiedyś używałam carmexu, ale przez to mrowienie przerzuciłam się na inne specyfiki. W tym momencie mój ulubieniec to nuxe reve de miel w słoiczku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie stosowałam go nigdy :) dzięki za polecenie :)

      Usuń
    2. Nie uzywalam go. Bardzo lubie pomadki Nivea, natomiast Neutrogena sie u mnie nie sprawdzila. Teraz mam Isane i jest calkiem calkiem ;-)

      Usuń
    3. u mnie neutrogena w sztyfcie daje radę :)

      Usuń
  7. Ja też się z nim bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham Carmex. Zawsze mam go pod ręką. Na poważniejsze problemy i po zabiegach stomatologicznych polecam Blistex.

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię go, ale u mnie cudów na ustach nie robi, może dlatego, że nie mam większych problemów z nimi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę, moje w mrozy od razu pierzchną :(

      Usuń
  10. Wersji w słoiczku jeszcze nie miałam, ale te w tubce bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię Carmexa, ale w słoiczku odpada. Jakoś nie lubię balsamów to ust w słoiczkach, pudełeczkach. Za każdym razem tak wkładać palucha w ten słoiczek... nie fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w zupełności się z Tobą zgadzam z tym paluchem :)

      Usuń
  12. Ja mam Carmex w tubce, czeka na swoją kolej...

    OdpowiedzUsuń
  13. Carmexa nie miałam jeszcze, ale uwielbiam balsam Tisane :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię balsamy Carmex :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja słoiczkowego carmexa oddałam ;) Ale mam w tubie jeszcze czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. ja mam wrażenie, że mój słoiczek nigdy się nie skończy :)

      Usuń
  17. Jest całkiem okej, chociaż wolę inne balsamiki. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja o nim chyba słyszałam, ale nigdy nie testowałam :) Ale może zacznę, bo moje usta szybko się przesuszają :(
    www.camesss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie miałam, na razie wykańczam z Organique landrynki wiśniowe:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) jak dla mnei średniaczek ale zużyję. Podobno wersja czekoladowa lepiej sie sprawdza

      Usuń
  20. Carmex to też mój ulubieniec, juz od bardzo dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też go lubię a ostatnio uzywam go na brwi przed nalozeniem cienia:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę wypróbować ;)
    http://soelliee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. mi mrowienie w nim bardzo przeszkadza,ale najgorszy jest jego smak :(

    OdpowiedzUsuń
  24. fajny i gęsty, muszę wypróbować
    bo ja nadal szukam swojego ideału do pielęgnacji ust

    OdpowiedzUsuń
  25. mam w zapasach i czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam Carmex w wersji truskawkowej i oryginalnej, ale te balsamy wolę zdecydowanie używać latem. Są dość orzeźwiające i chłodzą usta, a ja zimą oczekuję porządnego natłuszczenia moich warg, więc sięgam bo masełka o słodkich zapachach czekolady lub wanilii. Ale mam jeszcze troszkę tego produktu na cieplejszą porę roku w zapasie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie masełko Bielenda zniechęciło do tego typu produktów :(

      Usuń
  27. Sztyft bardzo lubię, słoiczek czaka w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Najważniejsze, że działa :) Chętnie wypróbuję ponieważ dużo osób sobie chwali ten produkt :)

    Zapraszam Cię do wzięcia udziału w moim Świątecznym Rozdaniu, w którym do wygrania jest wybrany przez Ciebie perfum :) Będzie mi bardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Muszę koniecznie wypróbować :) obecnie używam balsam 3 w 1 Joanny i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jest świetny , uwielbiam takie konsystencje :)

    OdpowiedzUsuń
  31. miałam i również uwielbiam, jedynie zawsze narzekałam ze trzeba go paluszkami nakładac;p

    OdpowiedzUsuń
  32. nie lubię słoiczkowych balsamów bo ciężko ich się używa w terenie :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocham! To ulubieniec życiowy, nie tylko miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007