Yves Rocher, Sexy Pulp

8 grudnia 2014
Hejka!
dzisiaj recenzja maskary:


Yves Rocher, Sexy Pulp, Pogrubiający tusz do rzęs


Trochę od producenta:
"Ekstremalnie pogrubiający tusz ze szczoteczką z włosia w kształcie klepsydry w składzie zawiera wosk carnauba, gumę z akacji, wodę z bławatka, wosk ryżowy. 
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Bez parabenów."

Szata graficzna zachęca do zakupu produktu. Opakowanie jest trwałe, napisy się nie ścierają. Otwór duży przez co na szczoteczce pozostaje nadmiar tuszu. 


Szczoteczka jest duża, ma kształt fali. Trzeba się trochę wprawić w aplikacji. Początkowo brudziłam szczoteczką powiekę, z czasem nauczyłam się jej "obsługi" i malowanie nie sprawia problemu.



Konsystencję ma gęstą. Plusem jest, że nie wysycha. Tuszu używam ponad rok, a konsystencja pozostała niezmienna.

Maskara rzeczywiście pogrubia rzęsy. Jednak żeby uzyskać jakikolwiek efekt musimy nałożyć na rzęsy minimum dwie warstwy. To niestety nie jest takie proste ponieważ przy nakładaniu kolejnych warstw rzęsy lubią się sklejać więc trzeba uważać i umiejętnie tusz nakładać.

Bez tuszu/ z tuszem




Plusy :
- nie osypuje się
- łatwo się zmywa
- nie kruszy się
- jest trwały
- intensywna czerń
- dobrze pogrubia rzęsy

Cena: 49zł / 9ml

Maskarę można dostać za darmo ( lub symboliczną złotówkę) przy pierwszych zakupach po założeniu karty stałego klienta.

Podsumowanie:
Tusz lubię używać na co dzień. Daje ładny, naturalny efekt.  
Cena regularna jest za bardzo wygórowana, dlatego tego produktu ponownie nie zakupie. 

Znacie tusze Yves Rocher? Polecacie?





Przeczytaj również:

71 komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007