Ambasadorka PANTENE / cz II

10 listopada 2015


Niedawno na blogu pojawiła się notka w której przedstawiłam NOWOŚĆ PANTENE czyli LEKKIE ODŻYWKI W PIANCE. Te z Was które jej nie pamiętają lub dołączyły do grona czytelników ( za co serdecznie dziękuję :)) zapraszam do lektury KLIK

Dzisiaj podsumowanie testu :)
 


Opakowanie bardzo przypadło mi do gustu głownie za dwie cechy. Po pierwsze wygląd: stylowy, oryginalny, produkt elegancko prezentuje się na łazienkowej półce. Po drugie aplikator który jest wygodny w użyciu, dawkuje odpowiednią ilość pianki i się nie zacina. Teraz minusy, a raczej jeden. Buteleczka jest metalowa przez co podczas prysznica robi się śliska i łatwo o wyślizgnięcie się jej z ręki.

Pianka jest zbita, dzięki czemu nie przelatuje przez palce i łatwo rozprowadza się ją na włosach. Zapach ładny, długotrwały. Mnie kojarzy się z zapachem kosmetyków z salonów fryzjerskich.


Opisywana przeze mnie wersja to "intensywna regeneracja" i ją również przekazałam do testów koleżanką i rodzinie. Dzisiaj chcę zapoznać Was z opinią  moją, mojej mamy i koleżanki.

1. Ja, czyli Sara - włosy mam długie, mocno falowane, puszące i plączące się.

"Po użyciu pierwsze co zauważyłam to, że odżywka ułatwia rozczesywanie. Więc ode mnie wielki i ogromny za to plus. Po wyschnięciu fale były podkreślone i zdyscyplinowane. Odżywienie i nawilżenie było widoczne, a włosy błyszczały i wyglądały na zdrowe oraz zadbane."

Podsumowanie: Odżywka mnie pozytywnie zaskoczyła i na pewno jeszcze nie jedno opakowanie zagości w mojej łazience.
 

2. Mamusia - włosy do ramion, proste, bardzo cienkie, suche i zniszczone.

" Aplikacja pianki jest bardzo łatwa, dla mnie zapracowanej kobiety to bardzo ważne. Moją uwagę przykuł również zapach który jest przyjemny i długo wyczuwalny na włosach. Zależało mi głownie na zwiększeniu objętości i zregenerowaniu. Ku mojemu zaskoczeniu uzyskana objętość była większa, a na głowie pojawiły się ładnie wyglądające fale. Nawilżenie niestety było marne."

Podsumowanie: Raczej rozglądnę się za odżywką z mocniejszym działaniem regeneracyjnym.

3. Koleżanka - włosy długie, proste, tłuste, cienkie, farbowane.

"Pierwszy raz używałam jakiejkolwiek pianki do włosów. Muszę przyznać, że ta forma bardzo przypadła mi do gustu. Po odżywce moje długie włosy łatwo się rozczesywały i ładnie pachniały. Rzeczywiście nabrały objętości, nie jakiejś dużej ale przy moich "strączkach" każda się liczy. Dla mnie największym zaskoczeniem było, że moje tłuste włosy stały się lekkie i sypkie.

Podsumowanie: Jestem zachwycona tym co czyni z włosami ta odżywka. Na pewno zakupie pełnowymiarowe opakowanie.

Znacie już tą nowość? Zaciekawiła Was czy neutralnie do niej podchodzicie ?



Przeczytaj również:

45 komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007