Haul zakupowy ROSSMANN

8 listopada 2015
 


U wielu z Was ostatnimi czasy pojawiły się negatywne notki o słynnej Rossmannowskiej promocji. Główne zarzuty dotyczyły wymacanych, otwieranych i używanych produktów. W zupełności się z nimi zgadzam dlatego obrałam taktykę i udałam się do Rossmanna. Jak zawsze pierwszym krokiem było zrobienie listy potrzebnych bardziej i mniej kosmetyków. Następnie porównałam ceny produktów w drogeriach internetowych z cenami w jakich "chciejki" zakupie na promocji i wybrałam się na otwarcie osiedlowego Rossmanna. Czemu na otwarcie zapytacie? to kolejny punkt taktyki. Wtedy produkty są najmniej wymacane i pootwierane. Ostatni punkt to wrzucanie do koszyka kosmetyków tylko zabezpieczonych naklejkami. Powiecie "to przesada" ale po swoich własnych spostrzeżeniach gdy np.  Pani obok chyba szukała skarbu w maskarze ponieważ otworzyła ich aż pięć, chodź tester był dostępny...straszne ale prawdziwe :) i po opowieściach przeczytanych na innych blogach wolałam kupić produkty warte swojej ceny.



A oto co w ostateczności wpadło w moje ręce :

I tydzień USTA


1. Carmex - wersja w słoiczku do domu, w sztyfcie na spacery. Klasyka której nie może zabraknąć w mojej kosmetyczce, cena około 5 zł sztuka

2. Wibo, million dollar lips, 1 - usta jak milion dolarów za 5 złotych? ta matowa pomadka po prostu musiała być moja

3. Wibo, glossy temptation, 5 - pozytywne opinie sprawiły, że bez wahania wrzuciłam ją do koszyka, cena ok. 5 zł


II tydzień OCZY
 

1. Lovely, Pump Up - tej maskary chyba przedstawiać nie muszę, cena ok. 5 zł

2. Maybelline, gel eyeliner, czarny - podobno jest najlepszy, a ja lubię żelowe eyelinery, cena również zachęca ponieważ na promocji wynosi zaledwie 14 zł

3. Maybelline, Color Tatto, 98, 91 - planowany od dawna zakup, uwielbiam te cienie, koniec i kropka, cena najniższa z możliwych ok. 12 zł/ sztuka

4. Maybelline, Drama Brow , Dark Brown - spontaniczny zakup, już testowany i na razie spisujący się bardzo dobrze , cena to przystępne ok.14 zł

5. Max Factor, Kohl Pencil, 090 - podobno odświeża nawet najbardziej zmęczone spojrzenie, a moje po nieprzespanych nocach ( uroki macierzyństwa) jest na prawdę zmęczone na najwyższym poziomie dlatego bardzo liczę na ten produkt :) , koszt takiej przyjemności to ok. 15 zł

6. Lovely, eye brightener- spontaniczny zakup za 3 złote

A jak Wasze zakupy ? Chwalcie się :)



Przeczytaj również:

52 komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007