Odkrycie roku 2015 / kategoria PEELING

27 grudnia 2015



Trochę od producenta:

"Składniki: kwas mlekowy 4%, korund.


Działanie:
 przeciwzmarszczkowe, złuszczające, rozjaśniające

Przeznaczenie:
 Polecamy stosować maseczkę do cery mieszanej, tłustej i trądzikowej (bez czynnych wykwitów ropnych), oraz do cery tłustej, zmęczonej i dojrzałej. Doskonale sprawdza się w okolicach skroni, spłyca tak zwane „kurze łapki”. Nie zaleca się stosowania do cery suchej, łuszczącej się i naczynkowej, a także pod oczy.


Stosowanie:
 Cera tłusta i mieszana. Zaleca się stosować raz-dwa razy w tygodniu. Maseczkę nałożyć na twarz i delikatnie wymasować skórę. Przed masowaniem kosmetyk można potrzymać na twarzy ok. 2 minut. Po tych czynnościach dokładnie umyć cerę letnią wodą. Posmarować lekkim kremem odżywczym lub nałożyć maseczkę odżywczą."

Kosmetyk znajduje się w plastikowym słoiczku. Szata graficzna charakterystyczna dla marki. Prosta, ładna jak już wspominałam mnie kojarzy się z kosmetykami naturalnymi czyli właśnie takimi z jakimi mamy do czynienia. Zakrętka działa bez zarzutu, a plastik przetrwa wiele upadków. Dodatkowo otworek zabezpieczony jest plastikową zatyczką.


Konsystencja kremowo- żelowa z dużą ilością drobinek. Łatwo rozprowadza się na cerze i nie przecieka przez palce.


Zapach nie za piękny, trochę jak zepsute mleko. Na szczęście nie wyczuwalny na skórze.
   

Peelingi stosowałam według zaleceń producenta, a że mam skórę trądzikowa i tłusta zaczęłam od używania produktu siedem dni z rzędu. Przez ten czas kondycja mojej skóry znacznie się polepszyła. Przede wszystkim stany zapalne zostały złagodzone co wywołało u mnie ogromny entuzjazm i z nadzieją peelingu idealnego obserwowałam cerę w kolejne dni.
    


Po siedmiu dniowej kuracji zaczęłam stosować produkt dwa razy w tygodniu i jak prezentuje się teraz moja cera? Bosko! Wygląda zdrowo, zaczerwienienia bledną, a zaskórniki znikają. Moja cera jest tłusta więc wszystko co chociaż w minimalnym stopniu ogranicza wydzielanie sebum jest dla mnie zbawieniem. Odkąd używam tego produktu " mniej się świecę " także kolejna zaleta tego nie pozornego kosmetyku. Zmarszczek jeszcze na szczęście się nie dorobiłam dlatego o działaniu przeciw nim się niestety nie wypowiem.


Pomimo posiadania wrażliwej cery produkt mnie nie uczulił i nie podrażnił.

Cena: 27 zł/ 50 ml
Produkt możecie zakupić TUTAJ


                   


Podsumowanie:


Peeling doskonale oczyszcza cerę która po jego użyciu chłonie kremy wielkimi garściami. Dla mnie ten produkt to strzał w dziesiątkę i odkrycie tego roku w kategorii peeling. Polecam!

A Wy jakie peelingi obecnie używacie?



Przeczytaj również:

60 komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007