Dziecięca kraina : Videoniania

29 stycznia 2016 22 komentarze
           

Gadżety. Która z Nas szykując wyprawkę dla dziecka nie zastanawiała się co z dzisiejszych technologii pomoże w pierwszych dniach życiowej rewolucji jaką są narodziny dziecka?  Producenci zadania nie ułatwiają prześcigając się w bogatej ofercie różnego rodzaju wynalazków potrzebnych bardziej lub mniej. Videoniania. Zapewne każda z Was kojarzy tą nazwę, co nieco wie na ten temat zatem jest to tylko kolejny zbędny gadżet czy coś więcej?
Dzisiaj rozwieje wszelkie wątpliwości!


Produkt zapakowany jest w białe pudełko z grafiką produktu. Kiedy pierwszy raz wzięłam je do ręki zaskoczyła mnie jego lekkość. Po otwarciu Naszym oczom ukazuje się smartphone, C-3PO ( tak nazwałam kamerkę ponieważ wygląda jak bohater Gwiezdnych Wojen) oraz dwa kartoniki w których zapakowane są kable i ładowarki.
                              

         
               


Razem z mężem chcieliśmy wykorzystać w 100% czas jaki dostaliśmy na test produktu dlatego postanowiliśmy sprawdzić wszystkie parametry jakimi kusi producent.
Usiądźcie wygodnie, zaczynamy !


1. Zasięg do 300 m
Nasze mieszkanko takiego metrażu nie ma dlatego Maciuś został pod opieką babci, a my udaliśmy się w plener. Pod klatką obraz był niezakłócony, kamerka się nie zacinała, a głos słychać było wyraźnie. Ps. Na zdjęciu poniżej okno z zieloną żaluzją to pokój w którym znajduje się kamerka.
                

2. 100% bezpieczna kodowana transmisja, wolna od zakłóceń


Przy niani używaliśmy laptopa, telefonów, modemu wi-fi jednak żadna z tych rzeczy odbioru transmisji z kamerki nie zakłóciła.


3. Wysokiej jakości ekran o przekątnej 3,5"


Jestem kobietą dlatego pierwsze co mnie zachwyciło to estetyka wykonania urządzenia z ekranem. Prezentuje się ono elegancko i nowocześnie. Ponad to na plus zasługuje chowana antenka oraz jakość wykonania która jest perfekcyjna. Żaden element nie skrzypi, krawędzie są dopasowane, a szybka i plastik są najwyższej jakości. Koniec o wyglądzie czas na technikę. 
Wyświetlane kolory są żywe i realistyczne. Dzięki zastosowaniu dużego ekranu przy włączone opcji Zoom wszystko jest dokładnie widoczne i możemy dostrzec np. klocek lego trzymany w rączce dziecka. Najbardziej zaskoczyło mnie że obraz się nie zacina. Pomimo, że kamerka dość szybko się obraca obraz za nią nadąża i jest płynnie wyświetlany.



          
            

            


4. Tryb nocnego monitorowania w całkowitych ciemnościach (automatyczna aktywacja)


Mój synek śpi przy zgaszonym świetle dlatego ta opcja jest bardzo przydatna. Zapytacie po co " szpiegować" dziecko w czasie snu? Już odpowiadam. Pokój synka znajduję się obok łazienki. Wieczorem jest to często odwiedzane miejsce, a skrzypiące drzwi co chwila zakłócają sen synka. Dzięki podglądowi w ciemnościach mogłam zamknąć drzwi do pokoju bez obawy że nie usłyszę płaczu lub łkania.


5. Zdalnie sterowana kamera 


Jest to genialne rozwiązanie, kiedy dziecko zaczyna się przemieszczać wystarczy na "smartphone" nacisnąć strzałkę, a kamera podąży w wybranym kierunku. Zasięg obrotu jest na prawdę imponujący! co możecie zobaczyć na filmie poniżej. Najbardziej obawiałam się że przy ruchu kamerka będzie wydawała głośny odgłos który obudzi lub przestraszy Maćka. Jednak panika była nieuzasadniona ponieważ "C-3PO" działa cicho i dyskretnie.

             
6. Możliwość podłączenia do 4 niezależnych kamer

Tej opcji nie przetestowaliśmy ponieważ jedna kamerka spełniła Nasze potrzeby. Jednak jest to możliwość z której ucieszą się rodzice pociech urzędujących w osobnych pokojach.


7. Funkcja "2 way talk back" umożliwiająca dwukierunkową komunikację

My słyszymy dziecko, a dziecko słyszy Nas, wystarczy nacisnąć przycisk "Talk" i gotowe. 



A teraz kilka atrybutów które moim zdaniem zasługują na wyróżnienie.

1. Menu

Jest proste w obsłudze,  czytelne i przydatne. Nawet najbardziej oporni na nowe technologie dadzą sobie radę z obsługą tej funkcji. Głownie korzystałam z regulacji dźwięku dzięki której przy włączonej pralce słyszałam odgłosy dochodzące z pokoju Macia. W menu możemy również ustawić min. jasność ekranu.
     


2. Kable


Miałam obawy, że kabel do kamerki będzie za krótki i potrzebne będzie użycie przedłużacza. Mile zaskoczyła mnie firma LUVION ponieważ załączony kabel jest długi i spokojnie dosięgnie do wybranego miejsca gdzie chcemy ustawić kamerkę.

3. Akumulator

Nianię testowaliśmy 5 dni i przez ten czas ładowaliśmy ją zaledwie raz. Uważam to za świetny wynik.

4. Diody

Na wyróżnienie zasługują również diody które pokazują nasilenie dźwięku w pokoju dziecka. Znajdują się one na urządzeniu z ekranem, a wraz ze wzrostem hałasu zmienia się ich kolor.

                  


Kiedy Videoniania pomogła mi najbardziej?

Po pierwsze podczas wieszania prania. Wreszcie mogłam to zrobić bez nieustannego przerywania w celu kontroli co się dzieje u Maćka.

Po drugie przy gotowaniu. Pierwszy raz od dawien dawna nie szorowałam palników po kipiącej zupie.


Po trzecie do nauki samodzielności. Jestem z tych mam które chcą nauczyć pociechę żeby chwile potrafiła zająć się sobą, ale jak to młoda mama nie potrafię spuścić z oczu mojego szkraba. Videoniania dała mi możliwość "podglądania" czy u synka wszystko w porządku, dzięki temu ja byłam spokojna, a Maciek uczył się pierwszych umiejętności.

           
Cena: około 800 zł

                      



Więc jak? Szpan czy gadżet ułatwiający życie ?


Ja osobiście zakochałam się w tym urządzeniu i gdyby nie wysoka cena już byłabym jego szczęśliwa posiadaczką. Polecam!

Co myślicie o takich gadżetach ?

Za możliwość udziału w teście dziękuję magazynsupermama



Przeczytaj również:
22 komentarze
  1. Jak najbardziej popieram takie wynalazki. Może nie jest to najtańsze..ale za chwile spokojnego wyjścia chociażby do toalety..bezcenne. A skoro rodzice są spokojniejsi to i dziecko szczęśliwsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zgadzam się, chwila dla siebie jest niezastąpiona :)

      Usuń
  2. Popieram tego typu urządzenia, tym bardziej jeśli mamy duże mieszkania lub domki, to takie cudo jest jak zbawienie:) a My pewniejsze i spokojniejsze, a tego nie można przeliczyć.

    Pozdrawiam :) Bardzo ciekawy wpis. Moja córka już wyrosła, jednak gdybym wiedziała wcześniej o takim urządzeniu, nie zastanawiałabym się..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy gadżet dla mam :) Póki co dzieci nie posiadam ale Twoją recenzję zapamiętam :) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie to gadżet, ale jak ktoś ma duży metraż to się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne! ach, ta technologia, moja babcia złapałaby się za głowę, gdyby zobaczyła taki wynalazek... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie miałam, nie potrzebowałam, ale siostra miała kamerkę, na telefonie sprawdzała czy mała śpi. taki bajer ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna sprawa, na pewno bardzo przydatna. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne urządzenie, potrafi ułatwić życie jak się ma małe dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna recenzja. Ja pociechy jeszcze nie mam ale w takie gadżety na pewno będę się zaopatrywać!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy gadżet ;) Ja pamiętam takie nianie tylko z dźwiękiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak mój synek był taki malutki jak Twój Maciuś to nie przypominam sobie, żebym słyszała o takich gadżetach. Ciekawe jakbym 16 latkowi zamontowała takie cudo w pokoju to co by się działo hihi. Pewnie byłaby bonanza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to już duże chłopaczysko masz :) technologia z dnia na dzień leci do przodu mimo młodego wieku sama już nie nadąża za nowościami.

      Usuń
  12. Napewbno jest to bardzo przydatna sprawa :)
    madameeangela.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie wynalazki to bardzo świetna rzecz :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007