Kilka słów o... zielonej glince / Fitomed

15 stycznia 2016 58 komentarzy
     


Trochę od producenta:

" Dzięki największej sile absorpcji (wchłanianie w tym przypadku zanieczyszczeń ze skóry) glinka zielona ma najlepsze właściwości oczyszczające, przeciwzapalne, dezynfekujące i antytoksyczne. Maseczki z glinki zielonej eliminują martwe komórki wzmacniają tkankę i mięśnie twarzy. Glinka zielona jest bardzo cennym produktem szeroko stosowanym w pielęgnacji cery tłustej, trądzikowej i z wypryskami."



Glinka znajduje się w plastikowym słoiczku. Zakrętka jest dobrym rozwiązaniem ponieważ spotkałam się też z zamknięciem na klik które niestety nie zdawało egzaminu ponieważ często pod wpływem szarpnięcia nakrętki wysypywała się glinka.
       


Szata graficzna charakterystyczna dla marki te które śledzą mojego bloga pewnie już nudzi powtarzanie, że mi się podoba ponieważ pasuje do kosmetyków naturalnych, a te z Was które goszczą tu po raz pierwszy właśnie poznały moją opinię.


Glinkę mieszam z wodą lub z hydrolatem oczarowym. Wybór zależy od stanu mojej cery. Kiedy jest w naprawdę w kiepskim stanie używam hydrolat ponieważ wtedy oczyszczenie jest głębsze.

Żeby nie pozwolić glince wyschnąć spryskuję twarz płynem oczarowym firmy Fitomed który serdecznie polecam.
O działaniu będzie dzisiaj krótko i treściwie.
Po użyciu cera jest bardzo dobrze oczyszczona, a pory są ściągnięte. Z każdym użyciem zauważam,  że pojawia się coraz mniej niespodzianek, a blizny zostają stopniowo wygładzone. Cieszy mnie głównie redukcja zaczerwienień z którymi od dłuższego czasu się borykam. Ciężko zakryć je makijażem dlatego to duży i kolejny plus dla glinki.
      


          


Cena: 13 zł/ 45 g
Możecie kupić TUTAJ


Podsumowanie :

To moja pierwsza zielona glinka. Wcześniej używałam czarnej i żółtej z których byłam zadowolona jednak to właśnie zielona podbiła moje kosmetyczne serce i trafia na pierwsze miejsce glinkowego podium.




A Wy jakie glinki preferujecie?



Przeczytaj również:
58 komentarzy
  1. Ja nie przepadam za glinkami, więc raczej się nie skuszę, ale z miłą chęcią wypróbuję coś z asortymentu tej firmy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wszystkie kosmetyki których recenzje pojawiły się na blogu :) same hity

      Usuń
  2. a ja nie wiedziałam, że coś jak glinki na gębę występują ;) ale z racji umfali na twarzy mej może się skuszę, majątek to to nie jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najlepsze pomocnice w walce z niedoskonałościami :)

      Usuń
  3. Ja planuję kupić białą, bo zielona mogłaby być dla mnie zbyt agresywna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest rzeczywiście dość mocna, chodź przy czarnej wypada dość łagodnie :)

      Usuń
  4. Nigdy nie używałam glinki :)
    Dziękuję za obserwację i odwdzięczam się tym samym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię glinkę zieloną mimo że czasem ,,szczypie"

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie zielona niestety jest za mocna :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również nie przepadam za tą zieloną.:/

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lubię maseczki,a produkty Fitomedu uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze <3 każdy produkt staję się moim ulubieńcem

      Usuń
  9. Produkty Fitomedu bardzo lubię, zieloną glinkę stosowałam i działa bardzo dobrze;)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam kiedyś tą glinkę, szybko się skończyła ;) obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatni polubiłam maseczki z glinek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie również glinki rzadzą od niedawna :)

      Usuń
  12. Zastanawiam się nad nią, choć na razie mam z innej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakiej? Z chęcią poznam Twoją opinię :)

      Usuń
  13. Miałam kiedyś zieloną glinkę z innej firmy, ale się u mnie nie sprawdziła :) za to siostra była zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu u Ciebie nie zagościła na dłużej? :)

      Usuń
  14. Używałam tylko zielonej glinki z Ziai. Cena jest tutaj zachęcająca :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam że Ziaja ma w ofercie glinki :)

      Usuń
  15. Tez używam glinki i jestem bardzo z nich zadowolona

    ______________________
    blog.justynapolska.com
    Fashion & Makeup

    OdpowiedzUsuń
  16. fajnie ze redukuje zaczerwienienia, ja nie używałam wcześniej glinek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam zacząć stosować bo działają cuda! :)

      Usuń
  17. Ja także nigdy nie używałam takiej samej glinki :D A na zaskórniki którą polecasz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarną i zieloną. Obie świetnie spisują się właśnie w oczyszcaniu zaskórników czy niedoskonałości z tym, że na mojej cerze czarna zachowuje się "agresywniej" :)

      Usuń
  18. Nigdy nie używałam żadnej glinki, ale może jednak zacznę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. używałam kiedyś zielonej glinki ale u mnie jakoś była bez większych efektów, ale ja nie mam skóry trądzikowej (odpukać) więc w sumie nie wiedziałam czego się po niej spodziewać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, trądzikowa cera to nieustanne wymagania :(

      Usuń
  20. Muszę się skusić na glinkę. Niedawno kupiłam korund kosmetyczny użyłam da razy i jestem zadowolona.

    Czas wypróbować glinkę.

    OdpowiedzUsuń
  21. tez uwielbiam zieloną, w sumie tlyko taka uzywałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak uwielbiasz zieloną to czarna również powinna Cię zadowolić :)

      Usuń
  22. Ja do tej pory używałam jedynie białej glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Głównie używam białą, ale z chęcią wypróbuję pozostałe :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam nic z tej firmy i nie stosowałam żadnych glinek, to wszystko przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firmę polecam ze względu na naturalne i porządne kosmetyki, a glinki bo to najlepsze oczyszczanie z jakim kiedykolwiek miałam doczynienia :)

      Usuń
  25. Jednak jestem fanką białej glinki, żelona jakoś u mnie się nie sprawdza :( Czy nakładasz glinkę pędzelkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biała jest dla mnie za słaba, niestety moja cera jest dość problematyczna. Tak nakładam pędzelkiem który jest na zdjęciu, wcześniej stosowałam w tym celu palce ale po czarnej glince paznokcie wyglądały jak u ogrodnika grzebiącego w ziemi :)

      Usuń
  26. U mnie sprawdza się szara. Zielona niestety nie - ale generalnie jestem zdecydowanie ZA glinkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że jeszcze nie mam ich w swoich zbiorach :)

      Usuń
  27. Próbowałam kiedyś, fajny produkt ale u mnie się średnio sprawdza..
    http://tuniemanicciekawego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Glinka zielona jest na mojej liście "do wypróbowania".:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Używam i jestem bardzo zadowolona z efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dla mnie właśnie zielona jest za intensywna, mogę używać tylko białej :)

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo lubię maseczki z glinki :)

    http://dalenadaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Do tej pory używałam zielonych glinek ale tych już gotowych do użycia :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy jej nie używałam, ale spróbuję. Ciekawy wpis !
    Pozdrawiam
    claudelline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Hej super post - biała jest najlepsza,a za zieloną też nie przepadam ;
    , bardzo lubię czytać Twojego bloga, dlatego nominowałam Cię do Liebster Blog Award - wystarczy odpowiedzieć na pytania, które znajdziesz u mnie w najnowszym poście ;*
    Only mom can judge

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007