Naturalny peeling solno- błotny

31 stycznia 2016
      

Parę lat temu, kiedy moje pojęcie o kosmetykach zamykało się w słowie tonik i podkład wraz z rodziną spędziliśmy wakacje w Izraelu. Oczywiście punktem obowiązkowym wycieczki była obecność nad Morzem Martwym. W sklepie obok plaży zakupiłam błoto oraz sól i powróciła do kraju nie wiedząc jeszcze jak zmieni się moje kosmetyczne życie. Oba produkty pokochałam i dzięki nim zaczęłam zgłębiać kosmetyczne bezdroża. Już nie zanudzam Was opowieścią, przejdźmy do dzisiejszego bohatera.



Trochę od producenta:

"Peeling solno-błotny z Morza Martwego dogłębnie usuwa martwy naskórek, jednocześnie poprawia krążenie i stymuluje skórną przemianę materii. Wspomaga wytwarzanie tzw. płaszcza solnego, który przez działanie osmotyczne sprzyja nawilżeniu skóry, ułatwiając jednocześnie wchłanianie całego bogactwa minerałów Morza Martwego. Peeling ten to doskonały element kuracji ANTYCELLULITOWEJ."
             


Peeling znajduję się w plastikowym słoiczku. Szata graficzna może nie wyróżnia produktu na sklepowej półce jednak doskonale do niego pasuje. Zastosowane opakowanie pozwala na łatwe sięganie po produkt oraz daje możliwość zużycia go do ostatniej kropli.

Konsystencja łatwo rozprowadza się na ciele. Jest to po prostu błoto w płynnej postaci, a w nim zanurzone są kryształki soli. Są one duże dlatego peeling to typowo mocny zdzierak. Jedyny minus tego typu produktów to spustoszenie jakie sieją w łazience. Wanna jest w błocie i wszystko w koło jest w błocie.
Ale czego nie robi się dla urody?
     

Zapach typowy dla błota. Te które nie znają takich produktów zachęcam do powąchania kałuży... właśnie tak pachnie błoto z Morza Martwego :)

Peeling jest doskonały. W sumie nie dziwi mnie to ponieważ nie mogło być inaczej, połączenie tych dwóch produktów musiało zaowocować duetem idealnym. Po użyciu peelingu skóra jest doskonale oczyszczona i wygładzona. Ponad to zastosowanie olejku arganowego sprawiło, że produkt nawilża skórę tak dobrze, że zbędne jest użycie dodatkowego wspomagacza typu balsam. Peeling z łatwością zmywa się z ciała, a tłusta powłoka którą pozostawia olejek nie lepi się i nie brudzi ubrań. 
   

Cena: 12 zł/ 300 ml

Podsumowanie:

Mój numer jeden wśród peelingów do ciała. 

Znacie? Lubicie solne peelingi ? 



Przeczytaj również:

38 komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007