Płyn micelarny/ Zielone Laboratorium

21 stycznia 2016 75 komentarzy
                

Trochę od producenta:

"Łagodny płyn micelarny, który  skutecznie i delikatnie usuwa makijaż oraz zanieczyszczenia nie podrażniając skóry. Bazą płynu jest woda miętowa, która łagodzi podrażnienia i pozostawia na skórze efekt świeżości. Ekstrakt z aloesu działa łagodząco i nawilżająco. Płyn do codziennego oczyszczania twarzy i oczu każdego rodzaju skóry. Przebadany pod kontrolą okulisty."
               
          


Płyn znajduję się w plastikowej buteleczce. Zamknięcie na klik jest wygodne w użyciu, a otworek jest tak dobrany, że dawkuje odpowiednią ilość płynu. Szata graficzna piękna, stylowa i oryginalna. Zachwycam się nią i długo nie przestanę ponieważ moje oko uwielbia czarne eleganckie śliczności. Nigdy nie ukrywałam, że często zdarza mi się kupować oczami dlatego cieszę się że Zielone Laboratorium nie gości w mojej osiedlowej drogerii ponieważ zbankrutowałabym wrzucając kolejne kosmetyki do koszyka.
        

Płyn jest koloru żółtego o zapachu mięty. Woń jest przyjemna, można porównać ją do zapachu zielonej miętowej herbaty Lipton. ( którą polecam i uwielbiam) 

Muszę przyznać, że początkowo byłam sceptycznie nastawiona do wynalazku jakimi są płyny micelarne. Pozostawałam tradycjonalistką czyli mleczko, żel, tonik, krem. Z czasem gdy postanowiłam "zmądrzeć" kosmetycznie zaczęłam doceniać ten produkt, a kolejną jego zaletę odkryłam zostając mamą. Teraz na kosmetyki patrzę przez pryzmat uniwersalność, im więcej zadań spełnia produkt tym bardziej go lubię i doceniam. I właśnie taki jest micel który testowałam.
       


Po pierwsze demakijaż całej twarzy to sama przyjemność. Zmywa bronzery, róże, podkłady.
A co z oczami? Moje są wrażliwe dlatego często płyny je podrażniały i powodowały szczypanie i zaczerwienienia. Miętowy micel działa łagodnie, ale skutecznie ponieważ tusz znika bez pocierania i nie pozostawia efektu pandy. Po drugie płyn pozostawia cerę oczyszczoną,  łagodzi zaczerwienienia, nie powodując przy tym uczucia ściągnięcia.
Po trzecie nie podrażnia, nie zapycha i nie uczula.

Cena: 45 zł/ 150 ml
Możecie kupić TUTAJ
Kupując ten produkt wspierasz Fundację VIVA – Kampanię ZAGINĄŁ DOM
             

Podsumowanie:
Oczyszcza, łagodzi i nie podrażnia. To właśnie te cechy sprawiają że z produkt polubiłam i polecam.

A jakie są Wasze ulubione płyny micelarne?




Przeczytaj również:
75 komentarzy
  1. łoł cena chyba spora. Ale zapach mięty mus być w nim cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny fajny, ale cena mnie powaliła :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nic z tej firmy. cena- zaporowa troche

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam również peeling z płatkami owsianymi, jest świetny! :)

      Usuń
  4. Może być fajny, ale ciut za drogi dla mnie :) ale fajnie, że wspiera fundacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miły gest ze strony założycielek :) chwali się!

      Usuń
  5. Ciekawią mnie te kosmetyki a tu jeszcze miętowy micel... Ciekawy! Tylko szkoda, że nie tańszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają oryginalne produkty, to pierwszy taki miętowy micel z którym się spotkałam :)

      Usuń
  6. Ja używam tego niebieskiego z biedronki i jest ok. Przyznam, że o tym słyszę pierwszy raz, ale brzmi ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Cieszę się że również zwróciłaś uwagę na piękną szatę graficzną :)

      Usuń
  8. Dużo dobrego o nim czytam :) Niestety przez cenę raczej się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim ulubionym płynem micelarnym jest ten różowy z Garniera. NIe podrażnia, działa fantastycznie i jest ogólnodostępny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam zielonej wersji, również polecam :)

      Usuń
  10. To Zielone Laboratorium coraz mocniej mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam, ale kusi :) lubię poznawac płyny micelarne

    OdpowiedzUsuń
  12. Kuszący jest ;) Moi ulubieńcy to przede wszsytkim różowy Garnier i Bioderma Sensibio. Ze względów ekonomicznych jednak częściej wybieram ten pierwszy. Dobrze usuwa makijaż i nie podrażnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garniera znam, o płynie Biodermy czytałam wiele dobrego ale jeszcze osobiście nie wypróbowałam :)

      Usuń
  13. Interesujący produkt jednak cenię sobie jak takie produkty, jak np. płyn micelarny są ogólnodostępne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cena mnie trochę powaliła, może gdyby miał większą pojemność to bym się nad nim zastanowiła.

    OdpowiedzUsuń
  15. 45 za płyn micelarny to trochę sporo:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z miłą chęcią wypróbowałabym jakieś produkty Zielonego Laboratorium :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja już bardzo długo jestem wierna mojemu różowemu garnierowi czasem testuje co innego ale uważam, że ten płyn jest świetny :) zielone laboratorium już od dawna mnie kusi ale jak narazie cały czas odstrasza mnie cena :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham płyny micelarne:)) Ale cena troszkę dla mnie za wysoka.
    Obecnie jestem prawie na wykończeniu Garniera, a Bioderma czeka w kolejce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak spisała się Bioderma :)

      Usuń
    2. Czerwoną (tudzież różową) wersję miałam dwukrotnie i była fantastyczna:) Teraz mam dwie buteleczki wersji zielonej (Sebium) i liczę, że spisze się nawet jeszcze lepiej:)

      Usuń
  19. Pisałam o tym płynie również na swoim blogu, bardzo go polubiłam :)

    Kochana poklikałabyś w linki w najnowszym poście :
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/01/nowosci-czyli-zamowienia-z.html
    Z góry ślicznie dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poklikałam i w linki na pasku bocznym - soufeel i newchic :)

      Usuń
  20. Nie miałam nic z Zielonego Laboratorium, ale bardzo mnie kusi wypróbowanie czegoś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam właśnie ten płyn i peeling z płatkami owsianymi :) oba produkty są warte swojej ceny

      Usuń
  21. Podoba mi się, chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sporo kosztuje, ale kusi, kusi tą miętą:)

    OdpowiedzUsuń
  23. miętowy to musi fajnie odświeżać zwłaszcza latem :)
    Ja szczerze,to nie używam płynów micelarnych...kiedyś próbowałam ale zdecydowanie wolę chusteczki do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama jest uzależniona od takich chusteczek podkradnę jej jakąś na próbę :)

      Usuń
    2. Moja mama jest uzależniona od takich chusteczek podkradnę jej jakąś na próbę :)

      Usuń
  24. Musze go mieć, już się w nim zakochałam;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cena faktycznie wysoka, ale musi być bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  26. 45 zł jak na płyn micelarny... Sporo. Moim zdaniem za dużo...

    OdpowiedzUsuń
  27. Podoba mi się ten płyn,może być całkiem fajny,szkoda tylko,że drogi:-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam go, ale nie byłam do końca zadowolona, co prawa ma bardzo dobry skład, ale jednak czegoś mi w nim brakowało. Ja polecam płyn do demakijażu z Sylveco, nie tylko świetnie i szybko zmywa makijaż,ale jeszcze nawilża i koi skórę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja też byłam sceptycznie nastawiona do płynów, ale szybko się z nimi polubiłam ;-)
    Tego nie miałam okazji testować.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety nie znam produktu ani marki

    ___________________
    www.justynapolska.com
    fashion & makeup

    OdpowiedzUsuń
  31. Gdzież już o nim czytałam, ale nie miałam jeszcze okazji testować;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mięta?:o
    To coś dla mnie.
    Nietstey po takich płynach strasznie pieką mnie oczy.:/

    OdpowiedzUsuń
  33. Cena trochę wysoka, ale jestem ciekawa tej mięty :).

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawa jestem zapachu, chociaż cena trochę wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  35. Z Zielonego Laboratorium ogromnie mnie ciekawią ich kosmetyki do pielęgnacji ciała. Do tej pory spotykałam się praktycznie z samymi pozytywnymi opiniami na temat asortymentu tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  36. mnie już samo opakowanie odpowiada;)

    OdpowiedzUsuń
  37. nie lubię niestety zapachu mięty, wiec chyba nie dla mnie...:D/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  38. Chętnie bym sięgnęła po ten micel. miałam już 3 produkty zielonego laboratorium i wszystkie były rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie miałam ale muszę w końcu zapoznać się z kosmetykami tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Z chęcią bym wypróbowała, ładna buteleczka. :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie miałam jeszcze nic z zielonego laboratorium, mam wrażliwą skórę i niestety nie wszystkie naturalne produkty jej służą, wiec choć brzmi świetnie to balabym sie zaryzykować tkaiej sumy, szkoda, ze nie maja miniatur w nizszejc enie, wtedy można by sprawdzić, czy kosmetyk nas nie uczula itp :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja miałam na razie tylko dwa płyny micelarne i... niestety nie polubiłam się z nimi... ale niedługo planuję znowu dać im szansę. zielone laboratorium to dla mnie nowość ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja do płynów micelarnych jakoś nie mogę się popchnąć. Uwielbiam olej kokosowy i na prawdę trudno z niego zrezygnować :D
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie miałam, ale chętnie kiedyś wypróbuję, jak zużyję moje cztery buteleczki ulubionego płynu Bioderma Sensibio H2O, które mam jeszcze w zapasach.

    OdpowiedzUsuń
  45. Hm, ta cena dość wysoka, ale może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  46. U mnie nie ma demakijażu bez płynów micelarnych. Ale kosmetyków z Zielonego Laboratorium nie znam niestety, mam jednak zamiar coś wypróbować w tym roku tej marki :)
    Z łagodnych, ale zarazem skutecznych płynów micelarnych mogę polecić Ci lipowy z Sylveco, to mój ulubieniec, a zaraz za nim jest drogeryjny micel z Garniera.

    OdpowiedzUsuń
  47. Niestety cena trochę powala, ale domyślam się, że nadrabia jakością. Spodobał mi się dlatego, że nie podrażnia oczu. Często mam z tym problem :(

    OdpowiedzUsuń
  48. Such a great product! Thanks for sharing~

    Would you like to support each other by follow on GFC & G+?
    Please Let me know if you follow me and I’ll follow back!

    Love xx
    Official Seol ♥

    OdpowiedzUsuń
  49. Z Zielonego Laboratorium mam jedynie peeling i żel do mycia twarzy. Płynu nie posiadam, ale zastanawiałam się nad nim podczas zakupów. Teraz już wiem, że przy okazji kolejnego zamówienia, dorzucę go do koszyka :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja to raczej jestem z tych co zawsze woda plus żel do oczyszczania a potem tonik i reszta. Ale może spróbuję się przekonać do takiego płynu. Czy po nim nie trzeba już przemywać twarzy wodą?

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja używam płynu z green pharmacy i jestem mega zadowolona :)
    madameeangela.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007