Legendarny róż / Bourjois

25 lutego 2016 49 komentarzy
    


Trochę od producenta:

"Małe, okrągłe opakowanie zawiera pięknie pachnący pojedynczy róż o delikatnej, jedwabistej konsystencji. Wypiekany w specjalnych piecach w bardzo wysokiej temperaturze. Dzięki temu jest trwały, ekonomiczny i bardzo łatwo się nakłada, nie zostawiając smug. Może być używany na sucho i na mokro. Staje się wtedy wielofunkcyjnym preparatem, który można stosować: 
- na policzki, jako róż (na sucho), 
- na powieki, jako cień (na sucho) oraz eyeliner (na mokro), 
- na usta, jako pomadkę (na mokro). "

        


    

Opakowanie chyba każdej z Was jest znane. Plastikowe pudełeczko z niestety szybko ścierającym się napisem Bourjois. Po otwarciu na pierwszym planie znajduje się pędzelek o dość dziwnym kształcie, a tuż pod nim jest oto i on...legendarny róż. Ponad to w klapce znajduje się również lusterko których nigdy dość w kosmetyczce.

Niewątpliwie warto zwrócić uwagę na zapach który jest słodki i bardzo przyjemny.



Konsystencja jest twarda i trzeba się trochę namachać jeżeli lubimy mocne akcenty. Dla mnie to zaleta ponieważ ciężko z różem przesadzić dlatego polecam go początkującym i zielonym w temacie makijażu. 

Pomimo tej cechy nie martwcie się o wydajność! Jest ona na prawdę imponująca. Osobiście nie spotkałam jeszcze osoby która zużyła róż do końca według podanej daty przydatności ( śmiało, chwalicie się jeżeli Wam się udało!;))

Kolory które posiadam to:

Rose de Jaspe (95) 
Naturalny, delikatny róż że drobinkami. Daje on wykończenie z lekkim połyskiem które ładnie odświeża i rozświetla cerę. Jest to odcień który pasuje każdej karnacji, nawet tej najjaśniejszej.

Rose Coup de Foudre (16) 

Ciepły róż z odrobiną brzoskwiniowego odcienia. Bez drobinek i brokatu.
        

Rose Coup de Foudre / Rose de Jaspe



Oba róże spisują się u mnie tak samo. Czyli jak? doskonale. Nie osypują się i są trwałe. Nie straszne im całodzienne wyjścia czy nocne eskapady. Ponad to na mokro produkt możemy stosować również jako cień do powiek.


Kolejną i chyba największą zaletą jest dostępna gama kolorystyczna. Przed szafą możemy dostać zwrotu głowy. Róże ciemne, róże jasne, z drobinkami, bez, matowe, połyskujące...jakie chcemy! 
Uwierzcie mi, na pewno każda znajdzie coś dla siebie.
     

Cena: 50 zł/ 2,5 g

Podsumowanie:

Bogata gama kolorystyczna i trwałość sprawia, że i ja zostałam wierną fanką róży Bourjois.

Jaki odcień polecacie? A może macie innego różanego ulubieńca?




Przeczytaj również:
49 komentarzy
  1. Może i ja wypróbuję jakiś róż z Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajnie wyglądają :) podobają mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  3. zbieram się do zakupu, jednak najpierw kupię bronzer czekoladę od Bourjois :)
    www.fflare.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam, ale podobają mi się te kolory :-)

      Usuń
  4. też mam jeden..już bardzo długo. Te róże są niemal nie do wykończenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze się w końcu na niego skusić, tyle dobrych opinii:)

    www.vidamaravillosaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeden z pierwszych róży, jakich używałam! Jako wielbicielka róży aż się dziwię, dlaczego nie mam w kosmetyczce obecnie żadnego właśnie od Bourjois ;-) Dziękuję, że mi o nich przypomniałaś! :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie jestem fanką wielką fanką róży do policzków, po nałożeniu choćby najmniejszej ilości mam wrażenie że wyglądam jak klaun, nie wiem skąd mi się to wzięło :D dlatego jak już kupuję to raczej tańsze bo szkoda mi większej sumy na róż :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię róże, może się skuszę ;-)
    Zapraszam do mnie ps.: już obserwuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze nie miałam,ale śliczne są☺

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o nim masę opinii, kiedyś z pewnością się skuszę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. podobają mi się, ale sięgam zawsze po te tańsze kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie miałam różu tej firmy, ale jeśli jest tak dobry jak ich tusze to warto się skusić;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie miałam różu z tej firmy, ale dużo o nim słyszałam :)
    Zapraszam Mój Blog :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No i skusiłaś. :D Przy kolejnej promocji w Rossku biorę!

    OdpowiedzUsuń
  15. nigdy nie lubiłam różu.. i tak naturalnie nieźle mi wychodzą różanki na policzkach, ale ostatnio coraz więcej słyszę o bourjois i mam coraz większą chęć skorzystania :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Oba kolory bardzo ładne. Różu tej marki nie mam, właściwie to częściej kupuję od nich pielęgnację niż kolorówkę. Chyba warto to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Różu z Bourjois jeszcze nie miałam, ale bardzo kusisz do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niedawno skusiłam się na róż z limitowanej edycji od Essence, ale jest średniawy. Ten z Bourjois wydaje się być niezły! Muszę się za nim rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam Twój Rose de Jaspe i jest mega! idealny do jasnej cery bo nie robi placków jak u ruskiej baby :D jest jak róż ze srebrzystym rozświetlaczem w jednym :) teraz mi się na lato marzy coś ceglasto-koralowego ze złotym połyskiem,muszę się za takim rozejrzeć,z neta Lilas D'or mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę się na niego skusić, ale dopiero przy jakieś promocji, bo cena trochę mnie przeraża :P
    http://arampampam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. och....muszę sobie w końcu kupić ten róż:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam je<3 i to bardzo.
    _______________________
    www.justynapolska.com
    Fashion&Beauty Expert

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nie przepadam za różami. Jeśli jakikolwiek wpadnie mi w ręce oddaje go koleżankom :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam ten róż dawno temu i byłam z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  25. Podobają mi się odcienie. Chociaż ja to jestem jakaś inna, najmniej z wszystkich kosmetyków używam róży. Dziwnie się czuję z efektem na policzkach. Kiedyś pewnie się przekonam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oglądałam wiele razy te róże, ale jakoś mnie do nich nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. miałam jeden z kolorów i kocham je szczerą miłością! Jedne z najlepszych róży, tylko należy pamiętać aby je delikatnie aplikować...sa mocno napigmentowane ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Może się skuszę ,bardzo ładnie wyszedł na zdjęciach kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Od bardzo dawna mam ogromną ochotę na te róże :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam zapach tych róży :) Mam jeden i też bardzo lubię :) Tylko nie pamiętam nazwy kolorku :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Swojego czasu bardzo ciekawiły mnie te róże, wszędzie ich było pełno był tak zwany bum na nie. Ja jakoś tak przechodziłam obojętnie obok nich itp ale miałam chęć mimo wszystko kupić chyba teraz gdzieś może przy okazji jakiejś promocji kupię sobie bo kolorki są super! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. obydwa są śliczne, mają piękne wykończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. mam i w sumie to hmm jestem średio zadowolona hahha

    OdpowiedzUsuń
  34. Przepiękne kolorki ♥
    zapraszam do siebie http://stylovepaznokcie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie ten róż trochę rozczarował. Chyba trafiłam na jakiś wadliwy egzemplarz, bo był bardzo twardy, oddałam go mamie. Dla mnie jest trochę nie wart swojej ceny. Lubię róże np. Catrice, Paese.

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam jeden róż z Bourjois, ale nie pamiętam numeru. Dla mnie jest bardziej brązerem niż różem, ze zwględu na dużą ilość brązowego marmurku

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ciekawie się prezentują, kolory bardzo ładnie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam już kilka opakowań , są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  39. NICE SHADE, SUIT SPRING
    lovely blog dear,
    followed you,PLEASE FOLLOW BACK BACK
    http://melodyjacob1.blogspot.com/
    THANK YOU

    OdpowiedzUsuń
  40. posiadam jeden z róży tej firmy i szczerze mówiąc nie jestem zadowolona. Nie rozprowadza się równomiernie, zostawia plamy i trzeba naprawdę go sporo nałożyć, ponieważ ma słabą pigmentację. Zdecydowanie wolę róże z inglot'a :) pozdrawiam gorąco, katycloset

    OdpowiedzUsuń
  41. Piękne są:-) Dzisiaj robiłam zakupy na allegro i były właśnie u tego użytkownika i ledwo się powstrzymałam przed kupnem:D bo w sumie róży nie używam

    OdpowiedzUsuń
  42. Cena 50 zł za tak małe opakowanie to teoretycznie dużo, ale jak się pomyśli, że to produkt 3w1, to cena już jest bardzo atrakcyjna.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007