Legendarny róż / Bourjois

25 lutego 2016
    


Trochę od producenta:

"Małe, okrągłe opakowanie zawiera pięknie pachnący pojedynczy róż o delikatnej, jedwabistej konsystencji. Wypiekany w specjalnych piecach w bardzo wysokiej temperaturze. Dzięki temu jest trwały, ekonomiczny i bardzo łatwo się nakłada, nie zostawiając smug. Może być używany na sucho i na mokro. Staje się wtedy wielofunkcyjnym preparatem, który można stosować: 
- na policzki, jako róż (na sucho), 
- na powieki, jako cień (na sucho) oraz eyeliner (na mokro), 
- na usta, jako pomadkę (na mokro). "

        


    

Opakowanie chyba każdej z Was jest znane. Plastikowe pudełeczko z niestety szybko ścierającym się napisem Bourjois. Po otwarciu na pierwszym planie znajduje się pędzelek o dość dziwnym kształcie, a tuż pod nim jest oto i on...legendarny róż. Ponad to w klapce znajduje się również lusterko których nigdy dość w kosmetyczce.

Niewątpliwie warto zwrócić uwagę na zapach który jest słodki i bardzo przyjemny.



Konsystencja jest twarda i trzeba się trochę namachać jeżeli lubimy mocne akcenty. Dla mnie to zaleta ponieważ ciężko z różem przesadzić dlatego polecam go początkującym i zielonym w temacie makijażu. 

Pomimo tej cechy nie martwcie się o wydajność! Jest ona na prawdę imponująca. Osobiście nie spotkałam jeszcze osoby która zużyła róż do końca według podanej daty przydatności ( śmiało, chwalicie się jeżeli Wam się udało!;))

Kolory które posiadam to:

Rose de Jaspe (95) 
Naturalny, delikatny róż że drobinkami. Daje on wykończenie z lekkim połyskiem które ładnie odświeża i rozświetla cerę. Jest to odcień który pasuje każdej karnacji, nawet tej najjaśniejszej.

Rose Coup de Foudre (16) 

Ciepły róż z odrobiną brzoskwiniowego odcienia. Bez drobinek i brokatu.
        

Rose Coup de Foudre / Rose de Jaspe



Oba róże spisują się u mnie tak samo. Czyli jak? doskonale. Nie osypują się i są trwałe. Nie straszne im całodzienne wyjścia czy nocne eskapady. Ponad to na mokro produkt możemy stosować również jako cień do powiek.


Kolejną i chyba największą zaletą jest dostępna gama kolorystyczna. Przed szafą możemy dostać zwrotu głowy. Róże ciemne, róże jasne, z drobinkami, bez, matowe, połyskujące...jakie chcemy! 
Uwierzcie mi, na pewno każda znajdzie coś dla siebie.
     

Cena: 50 zł/ 2,5 g

Podsumowanie:

Bogata gama kolorystyczna i trwałość sprawia, że i ja zostałam wierną fanką róży Bourjois.

Jaki odcień polecacie? A może macie innego różanego ulubieńca?




Przeczytaj również:

49 komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007