Moja mineralna przygoda / Lily Lolo

11 kwietnia 2016 44 komentarze


Trochę od producenta:
"Flawless Matte to wyjątkowy kosmetyk matujący. Doskonale sprawdza się jako naturalna baza pod podkład lub też jako nieskazitelne wykończenie makijażu. Ten puder o właściwościach absorbujących sebum zabezpiecza skórę twarzy przed nadmiernym świeceniem. Świetnie sprawdza się również jako mineralna baza pod cienie."


Puder dotarł do mnie w pięknym czarno- białym kartoniku. Połączenie tych kolorów sprawiło, że opakowanie prezentuje się stylowo i nowocześnie. Jestem zauroczona! W środku znajdziemy plastikowy matowy pojemniczek który wygląda niezwykle luksusowo. Mechanizmy czyli zakrętka i wewnętrzny dozownik działają bez zarzutów. Na plus zasługuje możliwość regulacji lub całkowitego zamknięcia dozownika, cechę tą docenią kobiety które puder mają zawsze przy sobie.





Puder jest koloru białego jednak nie musimy obawiać się, że twarz będzie wyglądać jakby ktoś obsypał Nas mąka ponieważ stapia się on z podkładem tworząc piękne, matowe wykończenie. Nie jest to płaski mat za którym osobiście nie przepadam, a satynowy i delikatny dzięki któremu makijaż wygląda naturalnie.

Flawless Matte przeznaczony jest do cery tłustej oraz mieszanej i ma za zadanie ograniczać wydzielanie sebum. Jestem pozytywnie zaskoczona dotrzymaniem tej obietnicy przez producenta. Odkąd używam tego produktu moja wiecznie błyszcząca się jak bombka choinkowa skóra teraz potrafi być zmatowiona nawet do 6 godzin. Uważam to za świetny i niespotykany dotąd wynik. Zauważyłam również, że puder znacznie ograniczył wydzielanie sebum nie tylko gdy mam go na "sobie" lecz także po demakijażu.

Pomimo wrażliwej i kapryśnej cery produkt mnie nie uczulił, nie podrażnił i przede wszystkim nie zapchał co jest nie małym sukcesem.






Cena: 81.90 zł / 7 g
Możecie kupić TUTAJ


Podsumowanie:

To moja pierwsza przygoda z kosmetykiem mineralnym. Początkowo obawiałam się czy moja cera je polubi jednak wątpliwości odeszły wraz z pierwszym użyciem pudru. Zapewnia on matowe wykończenie na wiele godzin nawet tłustej cerze. Ponad to od czasu stosowania tego kosmetyku stan mojej cery widocznie się poprawił- pojawia się mniej zaskórniki, wyprysków, a wydzielanie sebum jest ograniczone.



Jakie są Wasze mineralne perełki?



Przeczytaj również:
44 komentarze
  1. Słyszałam już gdzieś wcześniej o tym pudrze, ale na pewno ze względu na cenę nie kupiłabym go.
    Zapraszam Mój Blog :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam jeszcze o tym pudrze,zapowiada się ciekawie. Cena trochę odraża, ale jeśli jest taki świetny no to cóż. Za jakość się płaci :) Ciekawa jestem jak z jego wydajnością :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie miałam kosmetyków mineralnych ale chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ubóstwiam Annabelle Minerals <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się ten produkt podoba tylko cena nie bardzo.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie byłabym zadowolona z tego pudru, bo mam normalny puder z LL i on też jest fajny :-) Teraz jednak mam biały puder wykończeniowych z MUFE, który także ładnie matuje :-) I jest super wydajny :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię ich produkty :) cudne fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lily Lolo coraz droższe ma te produkty, pamiętam jak kilka lat temu kupowałam podkład za 60 zł z kawałkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chciałabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie tego typu pudry nie przekonują ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo mi się podobają te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie trafiłam jeszcze na kosmetyk mineralny, który bym tak polubiła, muszę wypróbować`ć LL może ich produkt zostanie moją perełką :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię minerały od Lily Lolo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam kiedyś próbki minerałów innej firmy i jakoś nie do końca jestem przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już jakiś czas interesują mnie kosmetyki mineralne, jednak nie wiem jak to robię ale kosmetyki sypkie zużywam z prędkością światła, a ten puder najtańszy i najpojemniejszy niestety nie jest :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam minerały Lily Lolo, są moimi faworytami. Inna marką, którą również lubię za jakość minerałów to Epionce. :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie bym się skusiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie uzywam podkladu w chwili obecnej a pudru tym bardziej nie, wiec produkt nie dla mnie ^^ Ale jesli chodzi o mineraly, to mialam podklady i kiedys bardzo lubilam :-) O tej marce tez juz duzo dobrego slyszalam :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie używałam produktów mineralnych, od ich zakupu odstrasza mnie skutecznie cena...

    OdpowiedzUsuń
  20. ale pieknie to wyglada juz wiem co kupie <3

    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/04/avent-kolekcja-limitowana-kim-bede-gdy.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Na Costasy zawsze same li tylko CUDA <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Trochę sporo kosztuje. Przyznam się szczerze, że ja nie potrafię malować się minerałami:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo jestem ciekawa efektu w moim przypadku:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślę ze to produkt zdcydowanie dla mnie ;-) tylko dlaczego taki drogi? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. chętnie ten produkt wypróbuję! ma zaufanie do Agenta 007 ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie miałam kosmetyków z tej firmy, ale muszą być bardzo dobrej jakości, bo jeszcze nie trafiłam na negatywne recenzje. Plus za to, że nie bieli twarzy. Pozdrawiam:).

    OdpowiedzUsuń
  27. Chciałabym przetetować, ale cena jakoś mnie odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Byłam przewczoraj w drogerii Pigment i zobaczyłam stoisko z minerałami od AnnaBell Minerals. Chciałam pogrzebać, potestować, ale była tam spora grupka dziewczyn i z tego co usłyszałam, jasne kolory już były wyprzedane. Lily Lolo nigdy nie testowałam, a zawsze miałam ochotę sprawdzić mineralne podkłady! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja styczności z takimi cudami natury jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy dotąd nie miałam kosmetyków mineralnych, aczkolwiek Lily Lolo od jakiegoś czasu mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam kiedyś puder z Lily Lolo tylko w innej wersji i byłam zachwycona, myślę, że ten matujący też by się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Już od dawna marzy mi się coś Z Lily Lolo :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007