Podkład idealny / Lily Lolo

4 maja 2016 33 komentarze

Trochę od producenta:

"Nasz wyróżniony podkład:
nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków, wypełniaczy, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów, bezzapachowy,zawiera naturalny filtr przeciwsłoneczny SPF 15, wodoodporny i niezwykle wydajny, lekka, jedwabiście gładka konsystencja, dzięki możliwości aplikacji kilku warstw zapewnia doskonałe krycie, przy czym jednocześnie pozwala skórze oddychać, nada promienny wygląd Twojej cerze: podkłady mineralne Lily Lolo odbijają światło zmniejszając tym samym widoczność drobnych zmarszczek i przebarwień, 100% naturalny, może być używany przez wegetarian i wegan"


Zarówno podkład jak i pędzelek przybyły do mnie w kartonowym opakowaniu. Szata graficzna jest charakterystyczna dla marki Lily Lolo i u mnie powoduje natychmiastową chęć zerknięcia do środka, a tam same cuda. Pędzel zachwyca jakością natomiast słoiczek wygląda szykownie i stylowo. 




Zacznijmy od SUPER KABUKI.

Podczas instrukcji jak obchodzić się z minerałami (tak, jest to mój pierwszy raz) akcent postawiono na właśnie tego bohatera czyli specjalny pędzel. Jego włosie jest niezwykle delikatne co sprawia, że nakładanie podkładu staje się przyjemne. Sama jakość jest perfekcyjna, włosy nie wypadają, a trzon jest masywny przez co "siedzi" w ręce. 
Patrząc na ten produkt słowo "puchacz" nabiera nowego znaczenia.

PODKŁAD MINERALNY

Przyznam szczerze że początkowo sceptycznie pochodziłam do (dla mnie) nowości jaką jest sypki podkład. Od zawsze wierna byłam podkładom w płynie i zupełnie nie myślałam że kiedykolwiek sięgnę po inną aplikację. Po szybkiej YouTube-owej nauce nakładania podkładu na twarz przeszłam do praktyki. Pierwsza warstwa ładnie wyrównuje koloryt i zakrywa zaczerwienienia oraz drobne krostki. Zdecydowałam, że mojej cerze potrzebna jest druga warstwa która ukryła wszelkie niedoskonałości nie powodując przy tym efektu maski. Początkowo aplikacja zajmowała dłuższą chwilę jednak z każdym użyciem nakładanie idzie sprawniej i powoli można dochodzić do perfekcji. 




Podkład Lily Lolo cenię głównie za naturalny efekt. Podczas jego stosowania cera wygląda zdrowo i promiennie. Jako posiadaczka tłustej cery jestem zszokowana trwałością matu, pierwsze poprawki w strefie T potrzebne są po około 6 godzinach. Sam podkład trzyma się w nienagannym stanie nawet do 10 godzin. Jeżeli chodzi o stan cery to produkt nie spowodował u mnie zapychania porów czy wysypu niedoskonałości. Na koniec warto podkreślić że zbliża się lato, a podkład mineralny idealnie spisuje się w upały dlatego to najlepszy czas na wypróbowanie na sobie tego cuda.






Cena:

Super Kabuki : 91,90 zł KLIK
Podkład Mineralny: 81, 90 zł / 10 g KLIK

Oba produkty możecie kupić na www.costasy.pl

Na stronie internetowej znajduje się również mały pomocnik jak dobrać kolor idealny. Ja po konsultacji z Panią Aleksandrą wybrałam kolor Warm Peach i był to dobry wybór. POMOCNIK KLIK

Podsumowanie :

Jesteśmy w połowie roku, a ja już wiem że prezentowany duet pewnie zmierza po tytuł "odkrycie roku".



Znacie markę Lily Lolo ?




Przeczytaj również:
33 komentarze
  1. Mam ich podkład i jestem nim zachwycona :)

    Kochana poklikałabyś w linki w najnowszym poście ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie wygląda na buzi ;) Daje taki naturalny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super kosmetyki ale nie na moją kieszeń :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Na buzi widac prawdziwy efekt, zaskakujący pomimo tego, że już nie raz czytałam o nim wiele dobrego na innych blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze się na nie nie zdecydowałam, ponieważ trochę są drogie. Ale może kiedyś;) Jestem ich strasznie ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten zestawik i też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze wciąż nie dorosłam do sypkiego podkładu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też powinnam przerzucić się na takie podkłady ale po tym jak używałam annabelle minerals moje się, że tez dostanę jakiegoś wysypu :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy, ale jednak ta cena :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Cera faktycznie wygląda nieskazitelnie :) ja z sypkimi minerałami nie umiem się polubić, ale z Lily Lolo kusi mnie ten kabuki, oraz ich konturówki i tusz do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładny efekt daje, jak dla mnie troszkę za drogi

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię się z minerałami;), ale cieszę się, że Ty jesteś zadowolona z tego podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem fanką Lily Lolo :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładne krycie. Nigdy nie miałam minerałków

    OdpowiedzUsuń
  15. Też go mam i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mój kolor to china doll. uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę, że podkłady mineralne mają coraz więcej fanek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja widzę, że ta firma nieźle się ceni. Pamiętam jak kupowałam te podkłady za 60- kilka zł a teraz przeszło 80? Bez przesady.

      Usuń
  18. Czytałam wiele pochlebnych opinii o tej marce i chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam okazji go używać! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też mam go na oku :) Może niedługo :) ale na razie biorę miniaturki , muszę znaleźć swój kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam właśnie taki podkład choć innej firmy, jednak na testy musi poczekać. U Ciebie daje ładny efekt i taka trwałość to super :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moze na urlopie wyprobuje. Tez uzywam tylko pkynnych

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo podoba mi się efekt. Kiedyś na pewno wypróbuję, ale chętnie pomacałabym go gdzieś na żywo przed zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam podkład mineralny, choć innej marki i niestety nie polubiliśmy się. Za to cienie mineralne i róże uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007