Zapachowa rozkosz / marsylskie.pl

9 maja 2016 44 komentarze

Trochę od producenta:

To naturalne mydło marsylskie posiada następujące właściwości:

- zawiera 72% olejków roślinnych, 
- jest w 100% naturalne, na bazie olejków roślinnych, bez tłuszczów zwierzęcych,
- w 100% biodegradowalne,
- NIE JEST TESTOWANE NA ZWIERZĘTACH,
neutralne dla skóry pH


Działanie: 

łagodzi podrażnienia, regeneruje komórki,
- odżywia i wygładza,
HIPOALERGICZNE, nie uczula - idealne dla alergików lub delikatnej skóry dziecka,
- nie wysusza skóry, 
- polecane do mycia twarzy i higieny intymnej,
- ma działanie bakteriobójcze, oczyszczające i antytrądzikowe,
- może być stosowane do delikatnego prania"
      



Oba mydełka przyszły do mnie zapakowane w celofan. Żłobione napisy oraz piękne kolory sprawiają, że produkty wyglądają elegancko i dostojnie. ( Ciekawość sprawiła, że różowa wersja była używana przed zdjęciami dlatego napisy są trochę mniej widoczne)


Wersja lawendowa rozpieszcza Nas delikatnym zapachem który długo po myciu wyczuwalny jest na skórze. Uznaje to za ogromny plus ponieważ uwielbiam kiedy kosmetyki mają długotrwały zapach, szczególnie kiedy jest tak piękny. Kształt kosmetyku to kwadrat o wysokich bokach więc produktem będziemy cieszyli się długie miesiące. Po użyciu skóra jest nawilżona, a suche miejsce z każdym użyciem powoli znikają.

Myślałam, że lepiej już być nie może lecz kiedy w moje ręce wpadła wersja różowa to oszalałam. Zapachy kwiatowe to moja bajka dlatego piwonia i róża mnie zachwyciły. Woń jest nieco mocniejsza niż w wersji lawendowej jednak dalej jest to delikatny i nienachalny zapach. Podczas mycia twarzy się kremowa pianka która nawilża skórę do tego stopnia, że zbędne jest użycie balsamu. Kostka jest sporych rozmiarów i pomimo ciągłego jej używania nie zauważyłam znacznego ubytków produktu.






Cena: 8,50 zł / 100g

Do wyboru jest pokaźna ilość mydełek o różnych kształtach i zapachach. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Zapraszam do odwiedzenia strony www.marsylskie.pl

Podsumowanie:

To moja pierwsza przygoda z mydłami marsylskimi. Zachwyciły mnie one wyglądem, zapachem i właściwościami odżywczymi dlatego na pewno sięgnę po kolejne wersje.



Jakie są Wasze ulubione zapachy mydełek?



Przeczytaj również:
44 komentarze
  1. Nie znam tych mydełek. Jeszcze nie miałam okazji stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś nowego ;) nigdy wcześniej ich nie widziałam ;) super że o nich piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wersję mango oraz ananas, bo ja z kolei szaleję za owocowymi zapachami. Bardzo lubię te mydełka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Zapach mango może być ciekawy, uwielbiam mango ;)

      Usuń
  4. Lawendy nie lubię, ale piwonia... Ojojij!

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam mydełko lawendowe, uwielbiam. muszę znowu wrócić do naturalnych mydełek, znudziły mi się już te w płynie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jak dobrze pamiętam to miałam brzoskwiniowe mydełko marsylskie i było cudowne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie super kolory;) uwielbiam lawendowy zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ładne :) jeszcze nie miałam z nimi styczności, ale wyglądają zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wyglądają kusząco,jeszcze ich nie miałam :) przeglądam ich stronę i kokosowe,kwiaty tiare i brzoskwinię bym chętnie przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam kokosowe zapachy :)

      Usuń
  10. Bardzo lubię mydła Marsylskie, miałam kilka, zawsze były super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie używałam tych mydełek. Moja mała czyścioszka na pewno by się nimi zajęła. Jak tylko wyczai otwarte drzwi do łazienki, wchodzi na kosz do prania, sięga po mydło i myje ręce. Z tymi mydełkami nie wyszłaby mi z łazienki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha jeszcze wszystko przed Nami, synek dopiero zaczyna raczkować :)

      Usuń
  12. mydełka lawendowe <3 bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeżeli różowa wersja pachnie tak samo jak mleczko tej firmy, to niestety mi się nie spodoba;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam mleczko do ciała Le Chatelard i się nie sprawdziło, ale mydełka też mnie interesują :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z różowej wersji byłabym chyba bardziej zadowolona, bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jakoś nie mogę się przekonać do mydeł w kostce ale w tamtym tygodniu takie otrzymałam więc może się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zazwyczaj używam mydeł w płynie (bo tak mi wygodniej), ale za to te w kostce mają zwykle zdecydowanie bardziej zniewalające zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piwonia? Uwielbiam ten zapach! :) <3

    OdpowiedzUsuń
  20. ciekawe mydełka. Ja ostatnio dorwałam jedno w rossmannie z marki caanan ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię takie mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie przepadam za mydłami w kostkach, ale kolory mają świetne i zapach różowej pewnie by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam takie mydełka a lawenda to coś wspaniałego o tej porze, dlatego fajnie mieć takie mydełko w domu;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lawenda na pewno nie jest dla mnie :) Kiedyś trzymałam się z daleka od mydeł, bo kojarzyły mi się z tymi, które niegdyś używało się do rąk, pełnych chemii i bardzo wysuszających. Obecnie używam Aleppo i jestem zadowolona, ale ono bardzo mocno oczyszcza, więc nie sięgam po nie codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Odzwyczaiłam się mydełek w kostce ;) Podobają mi się te pastelowe kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przyjemne mydełka, lubię takie naturalne :) I bardzo lubię różane zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale one muszą obłędnie pachnieć. <3

    OdpowiedzUsuń
  28. mydełko Lawendowe bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam mydła Marsylskie ♥ Masz rację, pachną cudownie, a dodatkowo nie tylko myją, ale też pielęgnuję skórę :) Piękna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ślinię się już na sam widok :)

    OdpowiedzUsuń
  31. o jak ja lubię takie mydełka:D
    czeeeeść:D

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię mydła marsylskie. Używam ich do mycia pędzli oraz jako zapach do szafy z pościelą i ręcznikami (nawyk z dziecięcych lat).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007