Nocne oczyszczanie / Bielenda

2 czerwca 2016 45 komentarzy

Trochę od producenta:

"Aktywna maska korygująca do cery z niedoskonałościami Bielenda Skin Clinic Professional Super Power Sleeping Mezo Mask profesjonalnie pielęgnuje skórę w nocy.

Zawiera 10% kwas migdałowy + kwas laktobionowy + witamina B3.
Aktywna maska korygująca o żelowej konsystencji Bielenda Skin Clinic Professional Super Power Sleeping Mezo Mask skutecznie podnosi jakość cery z niedoskonałościami – mieszanej, tłustej, błyszczącej, szarej, z rozszerzonymi porami, z przebarwieniami, z widocznymi zmianami trądzikowymi. ."


Maseczka znajduje się w plastikowej tubie. Wyglądem niczym nie wyróżniałaby na sklepowej półce się gdyby nie złota zakrętka która robi dobrą robotę i przykuwa uwagę. Nadaje kosmetykowi charakteru,oryginalności no i jak to złoto szczypty luksusu. Nie raz wspominałam, że kupuję oczami dlatego widząc takie opakowanie bez wahania wrzuciłam je do koszyka ( razem z gazetą ponieważ kosmetyk był do niej dodatkiem).





Do produktu nie miałabym żadnych zastrzeżeń gdyby nie jedno ale czyli konsystencja. Ma ona formę przypominającego galaretkę żelu. Nie dość, że bardzo długo się wchłania to dodatkowo pozostawia lepką, nieprzyjemną warstwę która wyczuwalna jest, aż do rana. Gdyby nie bardzo dobre działanie maseczki lepka maź na buzi zniechęciłaby mnie do dalszego jej używania.

Muszę przyznać, że całonocna maseczka była dla mnie nowością, a że uwielbiam maseczki widziałam, że muszę ją wypróbować na sobie...i się nie zawiodłam. Po użyciu moja problematyczna cera natychmiast poprawia swoją kondycję. Wszelkie niedoskonałości błyskawicznie znikają, zaskórniki są oczyszczone, a przebarwienia bledną. Ponad to rano cera wygląda zdrowo, jest niezwykle gładka i ma piękny, naturalny blask. Na mojej tłustej cerze maseczka powoduje również organicznie wydzielania sebum przez co cera jest matowa na dłużej niż przed stosowaniem tego kosmetyku. Zauważyłam również, że odkąd regularnie używam maseczki Bielenda na skórze pojawia się mniej niedoskonałości i zaskórników.




Cena: 22 zł / 50 ml

Podsumowanie:

Pomimo swojej nieprzyjemnej konsystencji maseczka pozostanie ze mną na długo ponieważ skutecznie walczy z niedoskonałościami i poprawia ogólną kondycję mojej problematycznej cery.


Używacie maseczek na noc ?



Przeczytaj również:
45 komentarzy
  1. Własnie ją zdenkowałam i również wkurzała mnie ta nieprzyjemna warstwa na skórze, która moją dodatkowo nieprzyjemnie ściągała :( Nakładam więc ją przed snem, a po 2-3 godzinach dokładam na nią jednak lekki krem. Maseczka działa jak powinna a ja nie czuję się niekomfortowo :) Bardzo lubiłam całą tę serię, ale najlepsze jest serum. Na jesieni myslę że wrócę do tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie używałam maseczek na noc, ale ta wydaje się być dla mnie stworzona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie używałam maski na noc, kto wie może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. super, że jesteś zadowolona:) mam ją w zapasach, czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam, że Bieledna ma takie cacko w swojej ofercie, chętnie ją przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie tą maseczkę, ale znając mnie to w ciągu nocy wszystko wytarłabym w pościel, bo się strasznie wiercę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Te maseczkę miło wspominam, ale niebieska to mały koszmarek :( nie polecam

    OdpowiedzUsuń
  8. Do mnie po pierwsze przemawia duże opakowanie, nie lubie małych maseczek! A cena i skuteczność, przekonuja w zuełności. I co za zwięzłe podsumowanie! To lubie :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie używałam maseczek całonocnych. Z chęcią bym ją wypróbowała. Tym bardziej, że tak świetnie sobie radzi z wągrami i niedoskonałościami. :-) Dostanie się ją w Rossmanie?

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo sobie cienię kosmetyki Bielenda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam niebieską nocną, jest bardzo przyjemna:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię tego efektu lepkiej warstwy, ale działanie rekompensuje wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro działa na zaskórniaki to chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy produkt, moze kiedys wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam wielką ochotę wypróbować ją, podobnie jak serum z tej serii :D Poczekam jednak do jesieni, bo niby kwas migdałowy można używać cały rok, ale wole nie ryzykować ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa ta maseczka, ja z tej serii posiadam serum ale jeszcze go nie używałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jeszcze nigdy nie używałam maseczki na noc, sama nie lubię uczucia lepkości na twarzy ale skoro działa w tak świetny sposób to chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tego produktu, ale kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ta maseczka to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nocnej maseczki jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawy produkt... nie używałam jeszcze nic z tej serii super power mezo, ale słyszałam, że jest b.dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ona nie jest sprzedawana w kartoniku? Muszę koniecznie jej zacząć używać skoro tak świetnie u Ciebie zadziałała, lepka twarz mi nie straszna ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ona nie jest sprzedawana w kartoniku? Muszę koniecznie jej zacząć używać skoro tak świetnie u Ciebie zadziałała, lepka twarz mi nie straszna ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. To coś dla mojego męża, na noc może by dał sobie nałożyć maseczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie miałam maseczki w tubce. Z chęcią bym wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. od dawna mam ogromną ochotę ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  27. O nie! Znów jakiś produkt idealny dla mnie :) Ja też właśnie tworzę wpis o maseczce na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam serum z tej seri, które bardzo polubiłam dlatego ine kosmetyki z tej linii tez mnie interesują :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja jako,że maski i tak nie kupię (pewnie by mnie podrażniła) to spytam się,czy ta tacka jest z IKEI? :) Wygląda ślicznie na zdjęciach i myślę,żeby sobie ją sprawić.

    OdpowiedzUsuń
  30. Z przyjemnością bym ją wypróbowała :) wydaje się naprawdę fajna!

    OdpowiedzUsuń
  31. O kurka z jaką gazetką była? Przegapiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie używałam maseczek na noc, ale kosmetyki Bielendy bardzo sobie cenię.

    OdpowiedzUsuń
  33. hmm tej mski nie widziałem jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  34. cZeść świetny wpis:) dołączam do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  35. niedoskonałości u mnie już znacznie rzadziej się pojawiają ale chętnie bym przetestowała ;D

    OdpowiedzUsuń
  36. Czekałam na jakąś recenzję, chętnie przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. ciekawy produkt :)
    twoje słowa na temat poprawy kondycji cery to aż mnie zachwyciły, bo sama walczę z moją twarzą, aktualnie pomaga mi seria ziaja:liście manuka i jest o wiele lepiej choć jeszcze nieidealnie :).
    całonocna maseczka?:O to dla mnie nowość. Nigdy nie nakładałam, chyba że tak się zdarzyło, że zasnęłam w maseczce czy peelingu na kilka godzin to tylko wtedy hihih ;*
    pozdrawiam i zapraszam ♥

    stylowana100latka.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety seria Ziaji się nie sprawdziła. Jedynie słynna pasta daje radę jednak efekt po użyciu nie jest spektakularny :)

      Usuń
  38. Ciekawy produkt od Bielendy! Przeraża mnie tylko ta galaretowata maź i lepka warstwa.

    OdpowiedzUsuń
  39. Miałam i się jej pozbyłam, teraz żałuję :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Stosowałam krem, serum i tonik z tej serii razem, na początku efekt był zadowalający, po pół roku przestało działać :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007