Pielęgnacyjne siódme niebo / 7th Heaven

25 lipca 2016 36 komentarzy




Jestem z tych które uważają że pielęgnacja powinna być nie tylko skuteczna ale również przyjemna. Uwielbiam jak producent rozpieszcza mnie pięknymi zapachami, oryginalnymi opakowaniami oraz innowacyjnymi efektami. Tak trafiłam na maseczki z siódmego nieba, ale czy na prawdę przenoszą Nas na chwilę nad chmury? O tym w dzisiejszej recenzji!


Opakowania maseczek są kolorowe i na sam ich widok na twarzy pojawia się uśmiech. Nie sposób przejść obojętnie obok tak oryginalnych opakowań. Saszetkowa forma sprawia, że możemy co rusz sięgać po nowe warianty.



Jak to u łasucha na pierwszy rzut wybrałam rozgrzewającą maseczkę czekoladową. Po otwarciu uderzył mnie zapach ciepłego, mocnego kakao z nutą pomarańczy. Woń przeniosła mnie w zimowy, chłodny wieczór pod kocem z ulubionym kubkiem i książka w ręce. Zaczęło się bosko !

Gęsta konsystencja przyjemnie sunie po twarzy, a wydajność sprawia że saszetka starczy na dwie aplikacje. Przyjemne ciepło dodatkowo potęguje miłe doznania i sprawia, że czuję się zrelaksowana i odprężona. Niewątpliwie najbardziej uciążliwym momentem jest zmywanie maseczki. Jej ciemny kolor sprawia, że wszystko w koło jest brudne także warto uzbroić się w gąbkę i płyn.

Po użyciu wersji czekoladowej cera jest widocznie oczyszczona. Pory są ściągnięte, a niedoskonałości wysuszone i załagodzone. Pomimo, że maseczka przeznaczona jest do wszystkich rodzajów cer ja polecam ją w szczególności skórą mieszanym i tłustym ponieważ ogranicza wydzielanie sebum. Sądzę, że jej właściwości mocno oczyszczające mogą dodatkowo przesuszyć cerę suchą.






Twarz mam perfekcyjnie oczyszczoną więc czas zadbać o włosy. Tutaj z pomocą przychodzi maseczka kokosowa.


"Przeznaczona do włosów osłabionych, przesuszonych i cienkichKremowy olej kokosowy i odżywcze proteiny zawarte w ziarnach komosy ryżowej tworzą tą odświeżającą, tropikalną maseczkę.Tłoczony olej kokosowy odżywia osłabione włosy, wzmacnia je i zwiększa ich objętość od nasady. "

Jej zapach jest słodki i przyjemny, prawdziwie kokosowy. 

Konsystencja jest gęsta dzięki czemu nie spływa z włosów i wygodnie się nakłada. Niestety ma to swoje minusy w postaci wydajności. Saszetka starczy na pokrycie w całości średniej długości włosów.

Pierwsze na co zwróciłam uwagę po użyciu jest niesamowita miękkość. Włosy są aksamitne i miłe w dotyku przez co ładnie się układają i wyglądają zdrowo. Kolejną zaletą jest uzyskany blask oraz nawilżenie. Moje przesuszone końcówki stały się wygładzone i scalone. Oczywiście efekt jest krótkotrwały i maseczkę należy stosować regularnie żeby zawsze cieszyć dobrą kondycją swojej czupryny. Nie sposób pominąć również faktu, że kokosowa odżywka jeszcze długo po aplikacji rozpieszcza Nas swoim przyjemnym zapachem. 






Zarówno czekoladowa maseczka do twarzy jak i kokosowa odżywka do włosów sprawiły, że rutynowa pielęgnacja nabrała odrobiny szaleństwa. Kolorowe opakowania, piękne zapachy i widoczne efekty na chwilę przeniosły mnie do siódmego nieba. Polecam!



Znacie te kolorowe maseczki ?



Przeczytaj również:
36 komentarzy
  1. Gdzie można je znaleźć?:) Obie chętnie bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W hebe. Ich cena to około 5 zł e zależności od rodzaju, a jest ich sporo do wyboru :)

      Usuń
  2. Nie miałam ich, ciekawe, jak się składy przedstawiają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana są na prawdę fajne ale prześlę Ci ich dokładny skład po powrocie z urlopu ponieważ na telefonie to za wysoka szkoła jazdy :)

      Usuń
  3. Przerażają mnie te maseczki do twarzy gdzie Panią z oczu wyrastają różności :D Mam jedna maska tej marki i jeszcze czeka na swoją kolej ;)
    Ta kokosowa do włosów mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha nie patrzyłam na te opakowania z tej strony! :)

      Usuń
  4. Bardzo dużo dobrego czytałam o tych maseczkach. Muszę je wypróbować w końcu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę poszukać ich w Hebe i wypróbować :) Tyle dobrego o nich słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam ich, ale są naprawdę kuszące już samym kolorowym opakowaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam ani jednej z tych maseczek ale już się sporo czytałam o nich. Na jedną z nich się skuszę ale jeszcze nie wiem która to będzie

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam styczności z tymi maseczkami, ale coraz więcej o nich czytam więc możliwe że się skuszę :) bardzo apetyczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam maseczki i z pewnością się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. w UK te maski też są dostępne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. widziałam ich maseczki w Hebe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Apetyczne zdjęcia :) Fajne te maski :) Musze kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię maseczki tej firmy. Czekoladowa to jedna z ulubionych, a tej na włosy jeszcze niestety nie miałam... ale widzę, że chyba będę musiała to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię te maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Już się nie mogę doczekać! Odliczam dni ;)

      Usuń
  16. Ostatnio chodzą za mną te maski, ale nie czytałam jeszcze o nich recenzji. Dzięki za nią :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Brzmi świetnie! Tak to opisałaś że trudno się powstrzymać od wypróbowania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Tej czekoladowej maseczki bym spróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  19. kurcze muszę wypróbować te maski bo ostanio wszędzie są ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Twój opis brzmi baardzo zachęcająco :) Zwłaszcza czekoladowa maseczka kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. zaluje ze sie nie dostalam do tego testowania :P

    https://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/07/domowe-spa-dla-wosow-czyli.html?showComment=1469547180281#c3290629092845782752

    OdpowiedzUsuń
  22. nie znam firmy, ale maseczka czekoladowa wygląda ciekawie :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak one muszą pięknie pachnąć :) Kusi mnie zwłaszcza ta maseczka do włosów, ale na razie muszę się ograniczać w kosmetycznych zakupach :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Sama mam okazję testować te MASECZKI - są na prawdę świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie bym wypróbowała czekoladową maseczkę. Jeśli mówisz, że do skóry tłustej-to dla mnie! ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Coś mi się kojarzy, że miałam kiedyś truskawkową do twarzy ;-) ale i te bym chętnie poznała- zwłaszcza czekoladową <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapraszam do mnie http://monillea.blogspot.com/2016/08/recenzja-odzywki-lab-35-kallos-witajcie.html?m=1

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007