Promienne spojrzenie z Lily Lolo

1 lipca 2016



W poście wakacyjna kosmetyczka wspominałam, że mój obecny korektor nie współgra z podkładem mineralnym Lily Lolo który jest moją pozycją obowiązkową w codziennym makijażu. Między produktami widoczna była różnica kolorów co wyglądało brzydko i nieestetycznie więc kiedy dotarła do mnie paczuszka od Costasy na twarzy pojawił się szeroki uśmiech, a to wszystko za sprawą mineralnego korektora pod oczy PeepO.



Produkt zapakowany jest w biały kartonik z nazwą firmy. Po otwarciu Naszym oczom ukazuje się plastikowy słoiczek z czarną matową nakrętka która wygląda niezwykle elegancko i oryginalnie. Technicznie wszystko działa bez zarzutu. Zakrętka i dozownik się nie zacinają, a plastik jest trwały i wytrzymały.


PeepO ma mocno żółty kolor. Właśnie ten odcień najlepiej maskuje zasinienia dlatego jest to produkt do zadań specjalnych, a jego misja to ukrycie niedoskonałości w postaci cieni pod oczami.






Nieprzespane noce niestety odbijają się na wyglądzie. Widoczne cienie, zasiniona i napuchnięta skóra wygląda brzydko, a ja z nadziejami testuje kolejne produkty. Korektor Lily Lolo doskonale radzi sobie z zamaskowaniem fioletowych worków. Z łatwością możemy same stopniować poziom krycia poprzez dokładnie kolejnych warstw. Na szczęście niezależnie od ilości powłok które nałożymy makijaż wygląda naturalnie i nie tworzy się brzydki, niechciany przez żadną z Nas efekt maski. Właśnie dlatego PeepO sprawdzi się u osób zarówno mających wiele do ukrycia jak i tych które chcą jedynie delikatnie wyrównać koloryt skóry pod oczami.


Największą zaletą jest trwałość która po wyśmienitym podkładzie mineralnym tej marki zupełnie mnie nie dziwi. Cały dzień bez poprawek kiedyś było marzeniem, dziś jest rzeczywistością. Pomimo wysokich temperatur nie martwię się o swój makijaż ponieważ wiem, że nawet po kilku godzinach wygląda on perfekcyjnie.


Lily Lolo dba również o estetykę makijażu dlatego korektor nie zbiera się w załamaniach i nie roluje się.










Cena: 51,20 zł / 4g

Możecie kupić TUTAJ

Podsumowanie:


Kosmetyki mineralne Lily Lolo zawładnęły moją kosmetyczką. Po wyśmienitym podkładzie mam przyjemność z doskonałym korektorem. Maskuje sińce, jest trwały i współgra z innymi kosmetykami. 




Jaki jest Wasz korektor idealny?



Przeczytaj również:

35 komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007