Puder mineralny City Matt / Lirene

25 września 2016 38 komentarzy



Nie wyobrażam sobie makijażu bez użycia pudru. Ma on nie tylko za zadanie zmatowić moją tłustą cerę ale również utrwalić i przedłużyć trwałość malunku. Dzisiaj o pudrze mineralnym City Matt , Lirene. Czy go polubiłam przeczytacie w dalszej części. Zapraszam!


Wprowadzając do swojej oferty nowości kolorowe Lirene postawiło na klasyczne ale nie nudne opakowanie. To za sprawą wytłoczonej mozaiki która sprawia że produkt wygląda elegancko pomimo swojej prostoty.

W ofercie do wyboru są 3 odcienie kolorowe oraz wersja transparentna której posiadaczką jestem ja. Patrząc po raz pierwszy na puder nie wyróżnia się on niczym specjalnym. Jednak kiedy przyjrzałam się dokładnie dostrzegłam wiele brokatowych drobinek. Na szczęście na twarzy wyglądają one naturalnie i stapiają się z cerą. Właśnie ich zasługą jest zdrowy glow jaki uzyskujemy po nałożeniu pudru oraz brak efektu tępego i płaskiego makijażu czyli po prostu efektu maski.




Puder transparentny na ogól kojarzy mi się z białym, sypkim proszkiem. Produkt Lirene odbiega od tego kanonu i posiada delikatny, beżowy odcień. Nałożony na twarz z łatwością stapia się z wcześniej nałożonymi kosmetykami nie zmieniając ich barwy. Jest to raczej typ produktu utrwalającego aniżeli matującego. W znacznym stopniu przedłuża trwałość makijażu o 2-3 godziny. W tym czasie cera nawet tłusta się nie błyszczy, a podkład pomimo upalnych dni trwale trzyma się twarzy. Jest to typowo letni kosmetyk który sprzyja naturalnemu makijażowi nie obciążając go. Ponad to plus za stworzenie uniwersalnego produktu który sprawdzi się doskonale zarówno na suchej jak i tłustej skórze.





Lirene nie jest pierwsza marką pielęgnacyjna która zapragnęła zawojować również kolorową strefę. Jest na to miast jedną z nielicznych której eksperyment ten się udał, a oferowane kosmetyki do makijażu są warte uwagi.


Znacie kosmetyki kolorowe Lirene?




Przeczytaj również:
38 komentarzy
  1. Od dawna mam na niego ochotę kiedyś wypróbuje, musi poczekać w kolejce :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam o nim dużo dobrego i mam ochotę go w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam o nim dużo dobrego i mam ochotę go w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze nic z kolorówki Lirene. Może zapoluję na coś przy okazji najbliższej promocji w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie nie ciągnie - wystarczy mi rzut oka na skład i widzę już kolejnych "kumpli" na twarzy ;) Zdecydowanie wolę prawdziwe minerałki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne zdjęcia :)
    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/09/nowosc-w-mojej-pielegnacji-paznokci.html

    OdpowiedzUsuń
  7. wygląda ciekawie :) mogłabym się na niego skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuje za komentarz :*
    śliczny blog :) taki przejrzysty i fajnie piszesz :)
    zostaję w obs :) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  9. mam ten puder i uważam, że jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam kosmetyków z Lirene. Pudry transparentne bardzo lubię , jak dla mnie spisują się idealnie .

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam swojego ulubieńca z Wibo. nie w kamieniu tylko sypki.ale nie zamienię na żaden inny xD

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też uważam, że Lirene ma w swojej ofercie napawdę warte uwagi kosmetyki kolorowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety nie przepadam za kosmetykami mineralnymi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja z Lirene w ogóle mało co używałam, jakoś mnie nie ciągnie do tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pudrów z Lirene jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdy byłam w gimnazjum używałam podkładów Lirene. Teraz jakoś je omijam choć nie mam ku temu żadnych konkretnych powodów. Opisany przez Ciebie puder kilka razy przyciągnął moją uwagę w drogerii. Może na -49 się skuszę :D
    P.S: Nominowałam Cię do Liebster Blog Award :))

    OdpowiedzUsuń
  17. A jak zapach przypadł Ci do gustu? Bo moim zdaniem to jego minus. Wykończenie jakie daje jest piękne, ale brokat, który moim zdanie w pudrze jest zbędny, chyba jest też nierówno rozłożony. Na początku używania, był dla mnie niemal nie zauważalny, za to obecnie pod koniec jest go juz tak wiele, że już do całej twarzy się nie nadaje. Za to wiele dziewczyn natknęło się na ten brokat już na początku i bardzo się przez niego zniechęciły do tego produktu 😅

    OdpowiedzUsuń
  18. mam rozświetlacz oraz bronzer z różem z tej serii :) te drobinki w pudrze matujacym mnie zniechęciły, ale teraz w sumie nie wiem, dlaczego ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam go :) szkoda że nie zrobiłaś zdjęcia jak prezentuje się na skórze :) ale i tak wygląda dość ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z kolorówką z Lirene nie miałam nigdy do czynienia. Jakoś nigdy mnie nie zachęcała do zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mam ten puder, jest genialny, niesamowicie lekki, daje efekt bardzo naturalnego wyglądu

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię takie pudry rozświetlające :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię produkty Lirene, ale akurat ten nie jest mi kompletnie znany, musze się mu przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z tej firmy miałam tylko podkłady i byłam zachwycona.Mój puder "w końcu"mi się kończy, więc może teraz skuszę się na ten.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zachęcający! Na razie nie widzę w nim wad :)

    OdpowiedzUsuń
  26. tego pudru nigdy nie miałam, ale bardzo lubię z Lirene pielęgnację i podkłady :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię ten puder :) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie te drobinki zniechęcają trochę. Boję się efektu rozświetlacza na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam okazji testować ich kolorówki ;) ale już raczej nie będe miała bo rezygnuje całkowicie z podkłądów i pudrów z drogerii ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też nie wyobrażam sobie make up'u bez pudru
    Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  31. Oczywiście że znamy, ale tego produktu nie miałam. Wygląda interesująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Właśnie czegoś takiego szukałam, więc chętnie go wypróbuję. Można go dostać stacjonarnie w sieciowych drogeriach?

    OdpowiedzUsuń
  33. Również nie wyobrażam sobie makijażu bez pudru, choć jeszcze do niedawna nie stosowałam go na co dzień ;) Bardzo lubię wersje transparentne, bo dla takiego bladziocha jak ja często koloryzowane pudry są za ciemne ;D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja akurat nie używam pudrów, ale bardzo lubię firmę lirene. Często kupuje ich podkład.

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam shiny touch, rozświetlający, bardzo ładny, polecam, a także podkład city matt.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007