Mój wywiad ze mną / o promocji -49% kilka słów

1 października 2016


Rossmannowska promocja to gorący temat blogosfery. Przeczytałam już niezliczoną ilość planów zakupowych, polecanych produktów natomiast o komentarzach za i przeciw można by napisać książkę. Nie byłabym sobą gdybym i ja nie wtrąciła się do dyskusji, a  zrobię to w formie wywiadu ze mną w roli głównej.

Dzikie tłumy, łokcie i przepychanki...?


Zależy od godziny zakupów oraz popularności danego Rossmanna. Ja na zakupy przeważnie wybieram się do swojego osiedlowego sklepu w godzinach porannych. Przy szaleństwie zakupowym towarzyszą mi przeważnie dwie, czasem trzy inne podekscytowane klientki. Nie ma przepychanek bo kulturalnie wszystkie bez tłoków mieścimy się przy jednej szafie. Z każdą godziną ruch wzrasta jednak nigdy nie spotkałam się z dziką, startującą się chmarą ludzi. 

Może robią zamówienie internetowe uniknę stania w kolejkach oraz "wymacanych" produktów ?

Nie do końca. Produkty zamawiane internetowo są brane przez ekspedientki z szaf wystawionych w sklepie. Dlatego dostaniecie dokładnie ten sam produkt który wybrałybyście same. Kolejną wadą tego typu zakupów jest bałagan na stronie internetowej. Sama mam niemiłe doświadczenie kiedy dostałam zły odcień produktu. Zamówiłam na stronie ciemny brąz natomiast dostałam odcień transparentny. Co ciekawe w potwierdzeniu zamówienia widniał kolor który chciałam czyli ciemny brąz. Wydawało mi się, że reklamacja to tylko formalność jednak zrobiły się z tego ogromne problemy ponieważ Panie nie chciały w ogólne mojej reklamacji przyjąć co wydawało mi się dość śmieszne. Problem polegał na tym, że zamawiany odcień na stronie nie zgadzał się z numerkiem produktu co było ewidentnym błędem ze strony e-sklepu. Ostatecznie promocja się skończyła, a ja zostałam bez zamówionego produktu. 



Strony internetowe oferują produkty w podobnej cenie, skąd więc popularność tej promocji ?

To racja ! A nawet niekiedy dostaniemy dany kosmetyk dużo, dużo taniej. Wydaje mi się, że kluczem do sukcesu jest dobra reklama. W Krakowie często można usłyszeć stwierdzenie "tam gdzie kolejka, tam musi być najlepsze" to zdanie idealnie wpisuje się w popularność tej promocji. Ludzie idą to znaczy musi być tanio więc i ja pójdę. Przyznam szczerze, że sama często myślę tą kategorią :)

Czy ja ulegam modzie i również wpadam do Rossmanna ?

Tak! Jednak moje zakupy są przemyślane i zaplanowane. Kupuje jedynie te produkty które są niedostępne internetowo lub te które cenowo korzystniej wypadają podczas promocji niż online. Dlatego w tygodniu usta i paznokcie wrzuciłam do koszyka dwa produkty Lovely. Wybieram się również po produkty dr. Irene Eris, a przy okazji na pewno sięgnę po jakiś nie planowany zakup - ale bez szaleństw !



Jakie Wy macie zdanie o słynnej promocji -49% ? 




Przeczytaj również:

38 komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007