Mój wywiad ze mną / o promocji -49% kilka słów

1 października 2016 38 komentarzy


Rossmannowska promocja to gorący temat blogosfery. Przeczytałam już niezliczoną ilość planów zakupowych, polecanych produktów natomiast o komentarzach za i przeciw można by napisać książkę. Nie byłabym sobą gdybym i ja nie wtrąciła się do dyskusji, a  zrobię to w formie wywiadu ze mną w roli głównej.

Dzikie tłumy, łokcie i przepychanki...?


Zależy od godziny zakupów oraz popularności danego Rossmanna. Ja na zakupy przeważnie wybieram się do swojego osiedlowego sklepu w godzinach porannych. Przy szaleństwie zakupowym towarzyszą mi przeważnie dwie, czasem trzy inne podekscytowane klientki. Nie ma przepychanek bo kulturalnie wszystkie bez tłoków mieścimy się przy jednej szafie. Z każdą godziną ruch wzrasta jednak nigdy nie spotkałam się z dziką, startującą się chmarą ludzi. 

Może robią zamówienie internetowe uniknę stania w kolejkach oraz "wymacanych" produktów ?

Nie do końca. Produkty zamawiane internetowo są brane przez ekspedientki z szaf wystawionych w sklepie. Dlatego dostaniecie dokładnie ten sam produkt który wybrałybyście same. Kolejną wadą tego typu zakupów jest bałagan na stronie internetowej. Sama mam niemiłe doświadczenie kiedy dostałam zły odcień produktu. Zamówiłam na stronie ciemny brąz natomiast dostałam odcień transparentny. Co ciekawe w potwierdzeniu zamówienia widniał kolor który chciałam czyli ciemny brąz. Wydawało mi się, że reklamacja to tylko formalność jednak zrobiły się z tego ogromne problemy ponieważ Panie nie chciały w ogólne mojej reklamacji przyjąć co wydawało mi się dość śmieszne. Problem polegał na tym, że zamawiany odcień na stronie nie zgadzał się z numerkiem produktu co było ewidentnym błędem ze strony e-sklepu. Ostatecznie promocja się skończyła, a ja zostałam bez zamówionego produktu. 



Strony internetowe oferują produkty w podobnej cenie, skąd więc popularność tej promocji ?

To racja ! A nawet niekiedy dostaniemy dany kosmetyk dużo, dużo taniej. Wydaje mi się, że kluczem do sukcesu jest dobra reklama. W Krakowie często można usłyszeć stwierdzenie "tam gdzie kolejka, tam musi być najlepsze" to zdanie idealnie wpisuje się w popularność tej promocji. Ludzie idą to znaczy musi być tanio więc i ja pójdę. Przyznam szczerze, że sama często myślę tą kategorią :)

Czy ja ulegam modzie i również wpadam do Rossmanna ?

Tak! Jednak moje zakupy są przemyślane i zaplanowane. Kupuje jedynie te produkty które są niedostępne internetowo lub te które cenowo korzystniej wypadają podczas promocji niż online. Dlatego w tygodniu usta i paznokcie wrzuciłam do koszyka dwa produkty Lovely. Wybieram się również po produkty dr. Irene Eris, a przy okazji na pewno sięgnę po jakiś nie planowany zakup - ale bez szaleństw !



Jakie Wy macie zdanie o słynnej promocji -49% ? 




Przeczytaj również:
38 komentarzy
  1. Zgadzam się z Tobą w 100%. Ja również chodzę do Rossmann rano i jest naprawdę kulturalnie. W dodatku wybieram osiedlowego Rossmanna a nie te w centrach handlowych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Tobą w 100%. Ja również chodzę do Rossmann rano i jest naprawdę kulturalnie. W dodatku wybieram osiedlowego Rossmanna a nie te w centrach handlowych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja myślę że takie promocje są super. Można kupić różne kosmetyki o wiele taniej. Jednym minusem jest to, że gdy idziemy na taka promocję i nie zrobimy listy potrzebnych nam rzeczy, to możemy kupić za dużo tych nie potrzebnych :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja porównałam ceny w drogeriach internetowych i nie wszystkie kosmetyki wychodzą tak tanio, jak właśnie podczas tej promocji. Jak zamawiałam online podczas tych promocji to nie było problemu z zamówieniem, dostałam to co chciałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, tak jak pisałam. Niektóre kosmetyki wychodzą znaczenie taniej podczas Rossmannowskiej promocji. Wtedy warto wrzucić je do koszyka :)

      Usuń
  5. Wow, co to za historia z tym odcieniem :/ Totalna porażka :/ Nigdy nie zamawiałam na stronie R. Dobrze o tym wiedzieć...
    Na razie na promocję się nie wybieram. Kolorówki mam od choroby i jeszcze trochę :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na mały konkurs :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Akurat ta promocja mnie omija - na moje szczęście! Podczas ostatniej jednak kupiłam rzeczywiście to, czego potrzebowałam. Każdy produkt, który znalazł się w koszyku, był kilka razy przemyślany, nic nie trafiało przypadkowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja rowniez biore w niej udzial, ale calkowicie przemyslanie. Biore tylko to co akurat potrzebuje, co mi sie skonczylo. Nie rzucam sie na wszystko i nie kupuje na zapas, bo przeciez jest promocja, to trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kupiłam 1 szminkę i na tym poprzestanę póki co. ;) Muszę zużyć to co mam, a te promocje tak naprawdę mają nas zmusić do kupowania na zapas. :x

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie przeraża ten tłum kobiet które malują się nie testerami a normalnymi produktami :( na szczęście coraz lepiej jest z pilnowaniem przez ochronę i pracowników :)
    jeśli mam coś kupić, to tylko moje stałe produkty które używam :)

    pozdrawiam :)
    katarzynakoziej.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, plagą są napoczęte już produkty. Niestety... :(

      Usuń
  10. Ja skoczę na pewno po podkład i puder :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bałagan na tej promocji dotyczy niestety nie tylko oszalałych klientek i "wymacanych" produktów, ale też braku jakiejkolwiek organizacji ze strony Rossmanna i ekipy pracującej... Byłam wczoraj z rana i dopiero po wyjściu zobaczyłam, że niektóre produkty (odżywki do paznokci/skórek) na rachunku nie były przecenione. Na instagramie widziałam, że nie tylko ja miałam ten problem, wg pracowników "niektóre produkty dopiero wchodzą na promocję z czasem". Czyli kupiłam wczoraj za pełną cenę produkty, które być może dziś "wejdą na promocję" i będą tańsze. Ogromnie rozczarowałam się promocją w tym roku i pewnie na następne tygodnie nawet nie pójdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam dużo na fanpage Sally Hansen że każdy Rossmann żyje własnym życiem bo w jednym jest promocja na odżywki, w innym nie ma, a jeszcze inna dziewczyna pisała że poinformowano ją że promocja nie dotyczy produktów SH...

      Usuń
  12. Podczas promocji zazwyczaj wrzucam coś do koszyka ale zazwyczaj jest to przemyślane. Zdarza się że na internecie wychodzi troszkę taniej nic na promocji, ale często jak doliczymy przesyłkę to wychodzi na to samo. Zresztą stacjonarnie możemy sobie dokładnie wszystko oglądnąć i przetestować :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię te promocję ale to co się wtedy tam dzieję jest po prostu nie do opisania .

    OdpowiedzUsuń
  14. Podczas promoji -49% rzeczywiście panują dzikie tłumy zwłaszcza w często odwiedzanych galeriach. Podczas ostatniej promocji zdecydowałam się wlasnie na zakupy przez internet. Mi na szczęście doszły wszystkie odcienie takie jakie zamawiałam, ale dobrze że o tym piszesz. Zamawiając muszę dokładnie sprawdzić czy odcień jest taki jaki zamawiałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja rzadko daję się porwać promocjom w Rossmannie, przeważnie i tak już wszystko co potrzebne mam, a nie lubię chomikować nadmiaru - bo u mnie ostatnio mniej znaczy więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Napewno pójdę do Rosmanna na te przeceny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Promocja jest taka sławna, bo dobrze reklamowana, poza tym Rossmanny są blisko, bo jest ich dużo no i nie każdy lubi zakupy internetowe. Ja raczej nie szaleję na tych promocjach, podczas ostatniej kupiłam wyłącznie pomadki ochronne do ust.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jesli chodzi o takie promocje, nie biegnę na gwalt i nie kupuje. Nie, nie. Przydalaby mi sie tusz do rzes akurat, wiec pewnie upoluje wlasnie jakis w Rossmann-maja byc od 6 pazdziernika i to wszystko. Na reszte sie nie skusze,mimo ceny, bo mam na tyle, a kupic, bo tanio, a potem nie nadazyc uzywac-bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja kupiłam tylko konturowke z Bell ponieważ resztę już mam .

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie mam możłiwości pójśc rano, bo pracuje od 8, ale dla mnie zakupy online są dobrą opcją :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Również kupiłam tą kredkę chyba nawet w podobnym kolorze ;) Ale mały był wybór niestety, czerwonej nie było wcale a zależało mi na niej najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Tym razem nie idę na promocje, bo niczego nie potrzebuję, ale zawsze wolałam zakupy stacjonarne. Szczerze przyznam, że taka "walka" o produkty potrafi też nieco rajcować. Wszystko oczywiście w ramach zdrowego rozsądku - nigdy nie potrafiłabym przepychać się z kimś o jakiś kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja na takie promocje nigdy nie chodz ew pierwszy dzień!

    OdpowiedzUsuń
  24. Uważam, że to samo mogę kupić w drogerii internetowej, więc w tym i zeszłym roku nie skorzystałam z tej promocji. No i wszędzie te tłumy, przebrane kolory itd.

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie właśnie pojawił się tego typu wpis - pierwszy raz od trzech lat :D Jestem zdania, że nie ma sensu kupować dużo, żeby jak najwięcej przetestować. Jeśli malujemy tylko siebie, to nie potrzebujemy mieć do wyboru 10 różnych podkładów. Często jednak o tym zapominamy i wkładamy do koszyka zdecydowanie zbyt dużo :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jestem sama zaskoczona swoim podejściem do tej promocji..Drugi raz z rzędu omijam Rossmana szerokim łukiem jak jest -49% :)
    Nie mam pilnych potrzeb, mam zapasy - więcej nie potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czasami po coś tam wlizę, dziś kupiłam chusteczki higieniczne :D Kupuję, kiedy mam potrzebę, kiedy coś mim się kończy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja jakoś bardzo optymistycznie do niej nie podchodze.. zauważyłam, że ceny produktów podane podczas promocji są wyższe niż zanim promocja się rozpoczęła i mimo, że wmawiają nam że produkty kupujemy o połowe taniej tak naprawde promocja nie jest aż tak duża. Więc czasem coś kupie, ale też nie rzucam się na produkty i nie kupuje rzeczy na zapas.

    OdpowiedzUsuń
  29. Korzystam z tej promocji, ale zazwyczaj mam już przemyślane co chcę wziąć. Czasami jakiś kolor wpadnie spontanicznie. Sprawdzam czy produkty niemacane, a o tusz proszę z szuflady. Panie ekspedientki u nas nie robią problemu. No i oczywiście ceny - porównałam i okazało się, że w porównaniu do innych drogerii jest drożej. Np. w Superpharm jest taniej, więc najpierw skorzystałam z -50% na kolorówkę w Superpharm, a potem to czego w SP nie dostałam kupiłam w Rossmanie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja kupuję rzeczy tylko, których potrzebuję :) Ostatnio przy takiej promocji chciałam podkład i co mnie zdziwiło - na widoku pustki, a szuflady pełne. A ekspedientki zamiast wyjąć na szafki to podawały z szuflad, dopiero gdy ktoś poprosił. Czy to nie dziwne?

    OdpowiedzUsuń
  31. Great post!


    http://kissthestarsblog.blogspot.ro/

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię te promocje. W poprzednich latach szalalam na nich, natomiast w związku z tym,że obecnie wiele rzeczy kupuję online,chce kupić tylko 2 rzeczy, które obecnie faktycznie wychodzą taniej. Natomiast apropo zakupów przez esklep Rossmanna, mam pozytywne wrażenia. Zamawiałam 2 razy podczas tych hwilekich promocji i wszystko było w porządku, a kosmetyki nie zmacane

    OdpowiedzUsuń
  33. moja zakupy na szczęście też są przemyślane ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007