Włosowy Duet / Organic Shop

7 października 2016 49 komentarzy
 

Pierwszy swój debiut produkty Organic Shop miały w nowościach sierpnia. Zakupione w Tesco nie pod wpływem impulsu, a ekscytacji. Pomimo coraz większej chęci do kosmetyków naturalnych wrzucając kosmetyki do koszyka w myślach zastanawiałam się jak to możliwe, że to moje pierwsze naturalne maski. Jak oceniam te dwie nowości przeczytacie w dzisiejszym poście.


Plastikowe słoiczki z czarną zatyczka to charakterystyczne opakowanie marki Organic Shop. W porównaniu do polskich marek wydaję się ono oryginalne natomiast na tych z Was które z naturalnymi kosmetykami spotykają się na co dzień wrażenia nie zrobi.

Mimo wspólnego wyglądu w środku produkty znacznie się różnią. Avocado to typowo budyniowa konsystencja która lubi się ciągnąć i przelewać przez palce. Jaśminowa wersja ma formę kremową dlatego jej nakładanie jest znacznie łatwiejsze i przyjemniejsze. Również jej zapach znacznie bardziej przypadł mi do gustu. Kwiatowy, delikatny i niezwykle subtelny. Wersja z avocado to owocowa, słodka ale nie mdła woń który przypadnie do gustu na pewno nie jednej z Was. Obie wersje pozostawiają swój zapach na włosach przez długi czas.




Moje suche, kręcone i mocno puszące się włosy lepiej reagują na wersję jaśminową. Dostaję od tej maski dokładnie tego czego chce czyli wygładzania i nawilżenia. Pomimo tych właściwości włosy nie sprawiają wrażenia oklapniętych. Wspominałam że mam kręcone włosy które lubią żyć swoim życiem. Jaśminowa maska ładnie podkreśla fale oraz sprawia że skręt jest mocniejszy tym samym wygląda ładnie. Oczywiście maska spełnia również swoje podstawowe zadanie czyli ułatwia rozczesywanie włosów.

Wersja z Avocado sprawdzi się najlepiej na włosach normalnych. Jest to delikatnie nawilżająca i natychmiast poprawiająca stan włosów odżywka. Po jej użyciu wyczuwalna jest miękkość i gładkość natomiast działanie tak jak w przypadku wersji jaśminowej jest krótkotrwałe i utrzymuje się jedynie do następnego mycia włosów.



Maski Organic Shop to ciekawe produkty w niskiej cenie. Spełniają swoje zadania jednak nie działają długotrwale, a efekty nie są spektakularne. Oceniam je jako przyjemne w użyciu odżywki które zadowolą klientki z mało wymagającymi, normalnymi włosami. 



Jakie są Wasze ulubione maski do włosów ? 



Przeczytaj również:
49 komentarzy
  1. Wyglądają obiecująco :) Ja niezmiennie od x czasu używam "Hollywood Beauty Castor Oil", kiedyś był bardzo popularny teraz już raczej zapomniany przez świat kosmetyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że nie kojarzę tej maski. Gdzie można ją dostać ? :)

      Usuń
  2. Pewnie jaśminowa wersja byłaby bardziej odpowiednia dla moich włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. zastanawiałam się niedawno, która z nich byłaby lepsza dla moich włosów i chyba już wiem. Mam suche z natury i puszące się fale, więc jak znów zajrzę do Tesco to chętnie przygarnę jaśminową maskę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje włosy są dla nich zbyt wymagające

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie wypróbowałabym obie maski, tym bardziej że nie są drogie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Organic Shop mam jedynie produkty do ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam maski do włosów, a te mnie bardzo kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba się za jakiś czas na którąś z nich skuszę, bo potrzebuję w swoim arsenale włosowym więcej naturalnych produktów bez silikonów :) Póki co do moich ulubieńców należą biovax naturalne oleje oraz złota maska z planeta organica.

    OdpowiedzUsuń
  9. No moje włosy są bardzo przesuszone, ciekawe czy dały by radę chodź troszkę z nimi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładnie się prezentują, szkoda, że aż tak dobre nie są.

    OdpowiedzUsuń
  11. Skuszę się na pewno bo cenowo są fajne a ja nie lubię przepłacać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tyle o tych maskach słyszałam, że muszę w końcu je kupic :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Obydwie kuszą i to mocno. Muszę sobie je sprawić jak skończę to co mam.

    OdpowiedzUsuń
  14. ale fajna budyniowa konsystencja :-) muszę rozejrzeć się za jakąś porządną maską bo moje farbowane włosy potrzebują silnego nawilżenia

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam tych masek ale bardzo chciałabym wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sama zastanawiałam się nad tą maska z avokado.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie zauważyłam tych produktów w ofercie Tesco. Muszę się baczniej rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z tej marki znam jedynie peelingi do ciała, niczego do włosów nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  19. Sądząc po recenzji na moje włosy lepiej powinna zadziałać wersja jaśminowa :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam wiele dobrego o produktach tej marki, szkoda że u CIebie nie zrobiły efektu WOW :/ Muszę w końcu i ja coś wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  21. zapowiada sie ciekawie na razie testuje maski z kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeśli kiedyś na nie trafię, to chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie mam swojej ulubionej marki do wlosow, czesto zmieniam, probuje roznych specyfików, ciezko wybrac jedna,ulubiona. Ja tez mam puszące losy i mega geste, eh...

    OdpowiedzUsuń
  24. W Tesco mówisz :-) będę wypatrywać :-D

    OdpowiedzUsuń
  25. Moją nowością jest ta jaśminowa i po pierwszym użyciu myślę że naprawdę daje radę:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię markę, ale kosmetyków do włosów jeszcze nie miałam:)!

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę przyznać, że mnie zaciekawiłaś tymi kosmetykami :) wyglądają bardzo apetycznie, moje włosy ostatnio bez odzywek i masek nie mogą się obyć! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Całkiem interesujące. Na razie jestem wierna odżywce Insight

    OdpowiedzUsuń
  29. I tak planuję ich zakup :) Ulubione maski to na pewno Kallosy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Z chęcią taki duet widziałabym u siebie ;0

    OdpowiedzUsuń
  31. żadnej z tych masek nie miałam, z organic shop też chyba nic, przynajmniej sobie nie przypominam;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wydają się fajne, ale chyba bardziej sprawdziłaby się u mnie ta wersja z awokado, bo mam niskoporowate włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię kosmetyki z tej firmy, ale masek do włosów jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Avokado mnie kusi :) Widziałam je ostatnio w Leclercu :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam z tej firmy peeling i sprawdził się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja swojej ulubionej maski do włosów chyba na tą chwilę nie mam :) Poszukiwania trwają :D
    Nie znam tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wyglądają interesująco, jednak jeśli chodzi o pojemność to jest ona malutka. Zdecydowanie za mała, jeśli chodzi o mnie :(

    https://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie znam tych maseczek, ale wersja z Avocado zdecydowanie lepiej by się sprawdziła u mnie niż ta druga :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Miałam ją w ręku, ale stwierdziłam, że na razie nie, muszę zużyć co mam, następnym razem wezmę z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie spotkałam się jeszcze z tymi kosmetykami. U mnie ostatnio najlepiej sprawdzał się John Frieda.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ciekawe czy sprawdziły by sie na moich. A wiesz słyszałam, że masek nie powinno używać się codziennie tylko 2- 3 razy w tygodniu, a w resztę dni używamy odzywek do włosów;)

    OdpowiedzUsuń
  42. ostatnio kupiłam peeling z tej marki i szału u mnie nie zrobił, ciekawią mnie te maski do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Oj ja zaliczam się do bardziej wymagających :) włoski mam trochę zniszczone, ale planuje dużo je skrócić. Ciekawi mnie zapach maski z awokado.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  44. Oj ja zaliczam się do bardziej wymagających :) włoski mam trochę zniszczone, ale planuje dużo je skrócić. Ciekawi mnie zapach maski z awokado.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  45. ciekawe jak ta jaśminowa skręciłaby moje włosy :) może wróciłyby do dawnego wyglądu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007