Nocny pogromca / peeling na noc, Iwostin

10 listopada 2016 47 komentarzy


Jeżeli ktoś kazałby za pomocą jednego słowa opisać moją cerę to bez wahania odpowiem - kapryśna. Pomimo upływu lat nieustannie zmagam się z niedoskonałościami uparcie poszukując ich pogromców kosmetycznych. Czy mój dzisiejszy bohater zdobędzie tytuł poskramiacza tego co niechciane ? Zapraszam do recenzji Profesjonalnego Peelingu na noc Perfectin Purritin, Iwostin.


Srebrny błyszczący karton jest widoczny już z daleka. Podekscytowana i zaaferowana otwierałam z wielką starannością oryginalne pudełko. W środku zastałam szklaną butelkę z aplikatorem typu pipetka, której jak wiecie jestem ogromną fanką. Lubię tą formę nie tylko za niesamowitą elegancję w wyglądzie ale również łatwość w użyciu. Niespotykanym ale niestety zawodnym wynalazkiem jest przycisk który nabiera płyn do aplikatora. Mój zepsuł się zaledwie po kilku dniach.

Peeling ma wodnista konsystencję która na całkowite wchłonięcie potrzebuje zaledwie kilku sekund. Warto podkreślić że w przeciwieństwie do konkurencji w postaci maski na noc Bielenda nie pozostawia po sobie lepkiej, nieprzyjemniej warstwy. Wiem, że wiele z Was właśnie ta cecha zraziła do użytkowania tego kosmetyku dlatego ten peeling jest dla Was świetną alternatywą! 




Producent zaleca początkowo kurację codzienną, a następnie używanie produktu 2-3 razy w tygodniu. Wysokie stężenie kwasów od razu skłoniło mnie żeby zacząć od mniejszej częstotliwości użytkowania i tak aplikując produkt zaledwie dwa razy w tygodniu z radością patrzę na widoczną poprawę stanu mojej cery. Pierwszą zauważalną zaletą jest oczyszczenie porów, wraz z każdym użyciem dostrzegam ich coraz mniej. Następnie sebum, jego produkcja w znacznym stopniu jest ograniczona tym samym cera wygląda zdrowiej, a drobne poprawki makijażowe w ciągu dnia nie są konieczne. Wraz z każdym tygodniem stan cera staje się bardziej przewidywalna to za sprawą niedoskonałości które pojawiają się sporadycznie, a potraktowane peelingi znikają błyskawicznie.



O profesjonalnym peelingu marki Iwostin głośno nie jest. Nie gości on na czerwonych dywanach, a blogosfera milczy na jego temat. To wielki błąd! Produkt ten skutecznie walczy z wszystkimi trudnościami cer tłustych i problematycznych. Polecam!


Stosujecie kosmetyki przeznaczone do nocnej pielęgnacji ?




Przeczytaj również:
47 komentarzy
  1. Muszę go przetestować, miałam ten do skóry z przebarwieniami, ale zielony zapowiada się ciekawiej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam cerę suchą, więc może być dla mnie zbyt mocny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to racja. Wysusza cerę dość mocno dlatego nie polecam :) ale są jeszcze inne wersje może znajdziesz coś dla siebie

      Usuń
  3. Skuszę się ;) od jakiegoś czasu szukam czegoś dobrego dla mojej buźki i chyba znalazłam:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dosc ciekawy produkt, ale nie mialam jeszcze stycznosci z ta marka

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tego produktu. Pierwszy raz spotykam się z peelingiem na noc. Musi być to ciekawy produkt.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje mi się, że swojego czasu sporo o nim czytałam.. jednak ten dozownik który wszystkim użytkowniczkom psuł się po kilku dniach skutecznie mnie zniechęcił. Uwielbiam tego typu produkty, które działają złuszczająco.. ale nieprzesadnie.. tak abym mogła wyjść z domu bez odstających płatów skóry ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o dozownik to spokojnie i bez niego z łatwością można nakładać produkt. Efekt złuszczający jest widoczny ale nie tak drastyczny :)

      Usuń
  8. A jakie kwasy zawiera? W zeszłym roku migdałowy nieźle mnie uczulil:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Migdałowy 5% więc lepiej trzymaj się od niego z daleka ;)

      Usuń
  9. Nie miałam okazji próbować tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  10. mi też bardzo odpowiada, a to bardzo dziwne bo jestem fanką mocnych zdzieraków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam ten peeling w wersji dla skóry dojrzałej, najlepszy profesjonalny produkt do pielęgnacji twarzy jaki miałam

    OdpowiedzUsuń
  12. Recenzja naprawdę zachęcająca :) Muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz go widzę, ale działanie ma kuszące:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja na razie stosuję retinoidy. Ale jak skóra będzie już mniej wrażliwa to planuję powiększyć artylerię :) Będę mieć tego przyjemniaczka na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy produkt. Moje cera bardzo lubi kwasy :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje mi się, że parę razy obił mi się o uszy i nawet zaciekawił, aczkolwiek są inne produkty z kwasami o których rzeczywiście było głośniej w blogosferze, więc jakoś o nim zapomniałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z chęcią go przetestuję c:

    http://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio zaczęłam stosować nocne kosmetyki, ale tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam o tej firmie wiele dobrego, myślę, że na pewno na coś z tej firmy się kiedyś skuszę. :)

    FromCarolinee

    OdpowiedzUsuń
  20. Całkiem niedawno sama zaczęłam kurację właśnie tym peelingiem i u siebie też widzę różnicę na duży plus;) Mój ulubieniec i wracam do niego zawsze;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Efekty zapowiadają się naprawdę zdumiewająco :) Będę musiała przyjrzeć się bliżej temu produktowi...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja peelingów używam bardzo rzadko, z czystego lenistwa nie chce mi się po nie sięgać, szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam cerę tłustą i właśnie ten preparat poleciała mi moja dermatolog :) uzywam i już widze poprawę:) pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię tą firme ale tego kosmetyku akurat nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. faktycznie nie słychać o nim w blogosferze, zaciekawiłaś mnie nim, przydał by mi się taki kosmetyk w moich zbiorach :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mi też by się przydał taki peeling, mam strasznie przesuszoną skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy jest i faktycznie mało popularny bo to jest pierwsza recenzja jaką czytam na jego temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Również jestem posiadaczką cery tłustej ze skłonnością do niedoskonałości, więc z przyjemnością wypróbuję ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Coś dla mnie, wcześniej o nim nie słyszałam :) a ile kosztuje i gdzie go dostałaś?

    OdpowiedzUsuń
  30. świetna sprawa taki peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dla mnie nowość, ale muszę wypróbować😉

    OdpowiedzUsuń
  32. ja nie jestem w szczególności fanką peelkingów, ale ten wygląda fajnie ^^
    http://sarowly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Dawno nie stosowałam nic z Iwostin :)

    OdpowiedzUsuń
  34. O ja również dawno nic nie stosowałam z Iwostin! Używałam kiedyś i baardzo sobie zachwalałam :)

    http://xnevaeh.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie używałam niczego z tej firmy, ale ja to należę do tych osób, których pielęgnacją na noc to łaskawe zmycie tuszu do rzęs. Planuję to zmienić i w końcu się zatroszczyć o cerę.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten produkt zdecydowanie do mojej cery, nie znałam go wcześniej ...

    OdpowiedzUsuń
  37. Fajny produkt ale na pewno obawiałabym się go używać codziennie, 2-3 razy w tygodniu to dla mnie max

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007