Moc z natury / Fitomed

14 grudnia 2016

Firmę Fitomed darzę ogromnym sentymentem. To właśnie z tą marką rozpoczęłam swoją podróż przez świat naturalnych kosmetyków. Przez kilka lat ugościłam w łazience niemal wszystkie oferowane przez firmę kosmetyki dlatego każda nowość w asortymencie wywołuje u mnie nie małe podniecenie i zaciekawienie. Dzisiaj zapraszam na recenzje dwóch świeżynek : krem pod oczy z aksamitką wyniosłą oraz maseczkę antyoksydacyjną

Wszystkie nowości Fitomed utrzymane są w tej samej stylistyce. Minimalnie, ze smakiem ale nie banalnie to słowa charakteryzujące opakowanie. Przyznam, że niezmiernie lubię taką spójność u producentów, a ustawiona kolekcja małych buteleczek wygląda na półce obłędnie. Pachnący nieco...betonowo krem pod oczy o gęstej ale szybko wchłaniającej się konsystencji to niemałe zaskoczenie. Przyzwyczajona do lekkich, wręcz wodnistych gęstości nieco zmieszana nałożyłam papkę na okolice oczu.


Czary mary... patrzę z niedowierzaniem w lustro, a na twarzy pojawia się uśmiech. W końcu znalazłam krem który nawilża moje bardzo suche okolice oczu. Jakby zachwytów było mało mazidło doskonale współgra w korektorami pod oczy przedłużając ich trwałość oraz zapobiegając zbieraniu się nadmiaru produktu w zmarszczkach. Właśnie ta porządna dawka nawilżenia sprawiła, że okolice oczu są odżywione a spojrzenie zyskało zdrowy blask.




Maseczka to produkt z którym znajomość od samego początku zapowiadała się bardzo dobrze. Tekturowe opakowanie urzekło mnie i utrzymało w przekonaniu że produkt charakteryzuje naturalny skład. Eksperymenty, wybuchy i zestaw mały chemik to wspomnienia mojego dzieciństwa. Dlatego chętnie sięgam po maseczki sypkie które są takimi małymi eksperymentami. Doleję trochę wody, następnie hydrolatu, wyszło za rzadkie, dosypie proszku. Znowu czuje się jak mała dziewczynka, do póki nie przypomnę sobie, że to tylko rutynowy zabieg pielęgnacyjny.

Sypkie maseczki zazwyczaj dogadują się u mnie z wspomnianym hydrolatem. Ze względu na tłustą cerę używam hydrolatu oczarowego którego właściwości oczyszczające potęgują działania maseczki. Tak jest również w tym przypadku. Duet ten gwarantuje mocne i dogłębne oczyszczenie skóry ale bez efektu ściągnięcia oraz nie lubianych i nieestetycznie wyglądających suchych skórek. Bogactwo składników takich jak glinka różowa czy ekstrakt z aceroli zapewniają skórze szeroki wachlarz pielęgnacyjny. Od odżywienia, przez nawilżenie po główne działanie antyoksydacyjne. To przecież antyoksydanty dbają o młody wygląd Naszej skóry! Właśnie za to cenię ten kosmetyk. Efekty po jego zastosowaniu nie tylko są widoczne gołym okiem ale również działają długotrwale dbając o małą ilość zmarszczek na Naszej twarzy w przyszłości.




Oba kosmetyki doskonale wpisały się w ducha marki. Świetna jakość, skuteczne działanie oraz naturalny skład to krótka charakterystyka obu nowości. Firma Fitomed od lat utrzymuje swoje kosmetyki na wysokim poziomie za co dostaje ode mnie gromkie brawa !


Znacie kosmetyki marki Fitomed ?




Przeczytaj również:

37 komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007