Zimowi ulubieńcy - szampony / Bioxsine, Lee Stafford

29 grudnia 2016 42 komentarze


Zima to trudny czas włosów. Często stają się osłabione, łamliwe oraz nagminnie wypadają. Nie tylko pogoda jest ich przeciwnikiem. Urocza czapka z pomponem to zabójca objętości, a romantycznie opatulony szalik skutecznie pogarsza kondycję końcówek. Właśnie wtedy sięgam po sprawdzone i lubiane kosmetyki. Dzisiaj o moich dwóch szamponowych ulubieńcach. Zapraszam!

Lee Stafford o zakręconej nazwie Coco Loco to uczta dla zmysłów. Urokliwe opakowanie skrywa w sobie prawdziwą bombę zapachową. Wyczuwalna nuta kokosowa doskonale wpisuje się w mroźne dni wypełniając łazienkę nieco egzotycznym zapachem. Kremowa konsystencja łatwo rozprowadza się na włosach czyniąc produkt bardzo wydajnym. 

Nawilżenie to reprezentacyjna cecha szamponu. Włosy po myciu są miękkie i błyszczące. Coco Loco sprawia, że końcówki są wygładzone, a dociążenie skutecznie walczy z puszącymi się lokami czyniąc produkt doskonałym dla posiadaczek wysokoporowatych włosów.




Bioxsine wyglądem nie zachwyca. Butelka przypomina mi produkt dla mężczyzna, a kartonowe sugeruje, że mamy do czynienia z produktem leczniczym. Z reguły jestem wzrokowcem, a opakowanie skutecznie potrafi zachęcić mnie do zakupu dlatego bardzo żałuję, że producent nie postawił na szczyptę fantazji.
Sam szampon ma zadanie jedno - walka z wypadaniem włosów. I sprawdza się w tym doskonale ! Używany regularnie w widoczny sposób wzmacnia włosów powodując ograniczenie wypadania. Zadziwiające jest, że efekty widoczne są już po kilku użyciach. Brawa Bioxsine, brawa! 



Dwa szampony, dwa przeznaczenia. Lee Stafford to doskonała propozycja dla posiadaczek suchych włosów natomiast Bioxsine to szampon typowo zadaniowy. Oba produkty to doskonałe zimowe propozycje które zadbają o potrzebujące dużej dawki pielęgnacji włosy.

Jakie są Wasze ulubione szampony do zadań specjalnych?



Przeczytaj również:
42 komentarze
  1. Oooo kokosowy szamponik super sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To Coco Loco chętnie bym poznała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żadnego z szamponów nie używałam. W tej chwili raczej skusiłabym się w stronę CocoLoco - nie mam póki co problemów z wypadaniem pukli ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kokosik to niestety nie dla moich włosów ale akurat Bioxine bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam wszystko co kokosowe :D
    Ja uwielbiam fioletowy szampon do włosów, usuwa żółte przebłyski

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie Coco mam ochotę przetestować :) W połączeniu z moim kokosowym balsamem tworzyli by niezły duet :)

    OdpowiedzUsuń
  7. totalne nowości... miałam szampon z Bioxine ale szału nie robił.

    OdpowiedzUsuń
  8. walczę z wypadaniem, więc bioxsine mi pasuje :) gdzieś mam nawet jego próbkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O ile Bioxsine polubiłam, o tyle Coco Loco kompletnie się u mnie nie sprawdził. Zapach jest sztuczny i z kokosem niewiele ma wspólnego, słaby skład, średnie działanie i bardzo wygórowana cena.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam Bioxine ale on podrażniał mi skórę głowy...

    OdpowiedzUsuń
  11. Po raz pierwszy spotykam się z tymi szamponami

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tych produktów, ale Coco Loco wpadł mi w oko :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Oba dla mnie nieznane, chyba bym po nie sięgnęła z czystej ciekawości ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie nawet się spisał ten szampon z Bioxsine,miała do niego również odżywkę,fajnie,słodko pachną

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam ich, choć coś niecoś słyszałam o Lee Staford:)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja jeszcze żadnego z nich nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie znam, ale Twoja opinia jest zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie Lee Stafford to totalna klapa, moje włosy po nim są strasznie przyklapnięte i w dodatku dostałam po nim łupieżu :) a z Bioxsine kolejny raz się polubiliśmy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łupieżu ? o matko ! to rzeczywiście nie za fajnie :(

      Usuń
  19. Nie mam ulubionych, ale będę musiała się przyjrzeć temu Bioxsine, skoro ogranicza wypadanie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie słyszałam o tych produktach, ale szampon chętnie bym wypróbowała. Może i moje włosy by wzmocnił :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam produktu niestety :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  22. Szampon z bioxsine jest jednym z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jestem wierna Dermenie, ale ten kokos mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gdzie można kupić ten szampon Lee Stafford? kokosik zachęca :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem absolutnie zakręcona we włosomanie, pozdrawiam :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  26. Taki zadaniowy szampon bardzo by mi się przydał ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie od lat niezmiennie Yves Rocher ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Coco Loco musi przepięknie pachnieć :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Roku bez trosk i zmartwień,
    życia w miłości, przyjaźni i szczęściu.
    Oby najskrytsze marzenia znalazły urzeczywistnienie,
    a każdy dzień przynosił tylko radość i uśmiech

    Szczęśliwego NOWEGO ROKU kochana :*

    Buziaki :*:*

    Baw się dobrze :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie znam, ale chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :*

    OdpowiedzUsuń
  32. ja lubię zwykły babydream z rossmana dla dzieci :) od szamponu wymagam tylko oczyszczenia, a ten sprawdza się w tym celu świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam jeszcze tych szamponów, ale chętnie zakupię. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku ♥

    OdpowiedzUsuń
  34. A ja szampon i odzywkę Lee Stafford (z serii regenerującej) wyrzuciłam do kosza - ani zapach, ani działanie mi nie odpowiadało :/

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie znam żadnego, ale coco loco wygląda super i chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007