Dwie zaskakujące maski / MCCM

19 stycznia 2017 40 komentarzy

Maski w płachcie na stałe zagościły w mojej pielęgnacji. Używałam ich już tak wiele, że śmiało stwierdzę iż niewiele jest mnie w stanie zaskoczyć. Jednak pewnej firmie się udało. Zapraszam na recenzję dwóch masek w płachcie MCCM Medical Cosmetics - Hyaluronic Q10 Complex oraz Anti-Aging.


Opakowania bawełnianych masek słyną z oryginalności, zaskakujących kształtów, żywych kolorów. Mogłabym napisać na temat ich uroku książkę. W przypadku MCCM postawiono na minimalizm który można określić jako niezwykle oryginalny w tej kategorii kosmetycznej. 




Czym wyróżniają się obie wersje na tle konkurentów ? płachta nie tylko posiada tradycyjne wycięcie na noc, oczy oraz usta ale także uszy. Ponad to ma spacjalny pasek bawełny który regeneruje naszą szyję a żeby trzymał się stabilnie skóry również zastosowano wycięcie na uszy. Ten niespotykany patent to strzał w dziesiątkę. Dzięki temu pomysłowi maska doskonale trzyma się twarzy. Nie osuwa się oraz zapobiega tworzeniu sie #bąbelków" nie przylegających do skóry.

Działanie obu masek jest niemal identyczne. Sprawiają one, że skóra nabiera zdrowego kolorytu oraz dostarczają odpowiednią dawkę nawilżenia. Jako, że obie mają właściwości przeciwzmarszczkowe odczuwalne jest delikatne napięcie skóry która zyskuje zdrowy wygląd.




Maski MCCM zaskoczyły mnie swoim innowacyjnym patentem dzięki któremu maska stabilnie trzyma się twarzy. Takie ułatwiające życie niuanse oraz skuteczna pielęgnacja sprawiają, że po bawełniane płachty MCCM sięgnę jeszcze nie jeden raz.


Jesteście fankami masek w płachcie ?



Przeczytaj również:
40 komentarzy
  1. bardzo lubię maski w tej postaci :) chociaż tej konkretnej jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziś jeden z płatów w końcu trafi na moją buźkę - już jestem ich ciekawa! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio przekonałam się do masek w płachcie, ale marki Cetua :) Tej nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Firmy nie znam, a maski w płacie uwielbiam. Widzę, że warto zainteresować się tymi od MCCM..

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam maski w płacie ! Na pewno po te sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maski w płachcie jeszcze nie miałam, ale to pewnie kwestia czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne są te maski w płachcie, tez musiałabym wypróbować takiej maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam maseczki w płachcie, ale tych niestety nie miałam okazji wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie uzywam takich masek akurat. Jejku,zabawnie wyglada to przedostatnie zdjecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jeszcze nigdy nie używałam tego typu maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja miałam dopiero dwie maseczki w płacie, ale takich do założenia na uszy i szyję jeszcze nie widziałam.
    Bardzo ładne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam z nich bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aktualnie zamówiłam na wyprzedaży w sklepie internetowym Douglasa maskę od Skin79 Angry Cat, również w płachcie - ciekawa jestem rezultatu (zostawiam ją na weekend, gdy będę miała parę wolniejszych chwil tylko dla siebie). Masek prezentowanych przez Ciebie jeszcze nie testowałam, ale myślę, iż wcześniej czy później się na nie skuszę. :)

    Pozdrawiam cieplutko. :)

    Kalamira92 blog

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten pasek to naprawdę dobry pomysł :)
    Ja jestem zwolenniczką płacht. Wreszcie zaspokoiłam swoją ciekawość - z Ali zamówiłam ich około 15 :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam nigdy maseczki w takiej formie - muszę w końcu jakąś wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja na początku miałam jakoś opory do masek w płachcie, jednak to fajna sprawa. Nie trzeba potem bawić się w zmywanie itd. Tych jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znałam jeszcze tych masek, ale wyglądają ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. powiem ci nie szczególnie przepadam za tego typu maskami...Ale na te o których ty piszesz chyba się skuszę:)
    pozdrawiam:-)
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy ich nie używałam musze stestowac :) świetny blog, obserwuje i zapraszam do mnie: www.fancycares.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie uważałam, ale widzę że warto. Maski praktyczne i dają zauważalne efekty, kuszace... (:

    OdpowiedzUsuń
  21. Wstyd przyznać, że jeszcze nie miałam, kupiłam kilka i leżą czekając na swoją kolej ;) chyba pora po nie sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam jeszcze okazji stosować maski w płachcie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawe te maseczki - jeszcze nigdy nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie używałam masek w takiej postaci :D
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. tej maski nie znam ale wczoraj testowałam i recenzowałam inną ale też taką " płatową " :D

    OdpowiedzUsuń
  26. maski z wycięciem na uszy jeszcze nie miałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajne te wycięcia na uszy :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie słyszałam chyba wcześniej o tej marce.

    OdpowiedzUsuń
  29. nie miałam jeszcze takiej maski w płachcie, ale z pewnością ją zakupię

    OdpowiedzUsuń
  30. Kształt super:)
    zapraszam Cię do mnie na konkurs.

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię maski w płachcie, tej jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam jeszcze przyjemności używać maseczek na płachcie, ale te wyglądają bardzo porządnie :) Ładny blog :)
    http://gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie słyszałam jeszcze o tej marce ;) A ten patent, z przedłużeniem jej na szyję jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Tych nie znam, ale jako maniaczka maseczek, chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Co raz więcej ich w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Tak naprawdę wolę takie maseczki z tubki, ale takie "maski" też mam do zużycia.

    OdpowiedzUsuń
  37. Z tą marką spotykam się po raz pierwszy, nie spotkałam jej nigdy wcześniej. Ala maskę w takiej formie miałam- dość popularną pandę :D

    OdpowiedzUsuń
  38. nie słyszałam o tych maseczkach, ale chętnie poznam, bo uwielbiam maseczki ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007