Kosmetyczne podsumowanie 2016 roku

25 stycznia 2017

W końcu i u mnie nadszedł czas podsumowań. Może trochę późno ponieważ na dniach kończy się pierwszy miesiąc Nowego Roku jednak lepiej późno niż wcale - trochę oryginalności nie zaszkodzi. Zapraszam na przegląd odkryć, hitów, bubli i wszystkiego tego co zaskoczyło mnie w 2016 roku.





Oczarowania


Bielenda, Super Power Mezo Serum

Rok 2016 upłynął pod znakiem kapryśnej cery. Hormony po ciąży oraz podczas karmienia szalały, a wraz z nimi moja cera. Raz tłusta, zaraz sucha jednak niezmiennie zanieczyszczona trądzikiem. W najgorszym okresie sięgałam po aktywne serum korygujące marki Bielenda. Już po kilku użyciach cera prezentowała się o niebo lepiej. Trądzik skutecznie znikał, a blizny się rozjaśniały. Właśnie tego mi było trzeba.


Lirene, puder City Matt

Lekki, niewidoczny i delikatny dla skóry - to słowa cechujące ten puder. Nałożony rano na twarz cały dzień dzielnie walczył z błyskiem nie powodując przy tym zapychania skóry. To wszystko kupić można w bardzo przystępnej cenie, a ponad to produkt jest niezwykle wydajny dlatego będzie Wam służył długie noworoczne dni.


Lily Lolo, paleta cieni Filthy Rich i Laid Bare

Obie wersje kolorystyczne zachwyciły mnie pięknymi odcieniami oraz spójnością ich doboru. Oczarowała mnie nie tylko kolorystyka ale również klasyczne, minimalistyczne opakowanie, a także trwałość. Odcienie nałożone na bazę utrzymują się na powiece cały dzień, a podczas nakładania się nie osypują. Pigmentacja jest bardzo dobra... i jak tu ich nie lubić ?



Rozczarowania

Freedom, paleta cieni PRO12

Kolory wyglądają pięknie jednak już przy nakładaniu pojawiają się pierwsze przeszkody. Cienie niesamowicie się osypując tworzą pod oczami nieestetyczne kolorowe plamy. Problem jest tak duży, że aby makijaż wyglądał przyzwoicie trzeba użyć sporej ilości płynu do demakijażu. Utrudniać sobie pospiesznych poranków nie lubię dlatego paletka została rzucona w kąt.


Rimmel, pomadka Kate numer 16

Wyszukana na blogach, tak bardzo pożądana. W końcu doczekałam się i swojego egzemplarza. Kolor okazał się cukierkowym, słodkim różem który nijak pasuje do mojej oliwkowej karnacji. Ponad to obiecywany efekt matu w żaden sposób nim nie jest. Określiłabym go jako wykończenie satynowe w kierunku połysku. Nie moja bajka.





Zaskoczenie

Kosmetyki kolorowe dotychczas skupiającej się na pielęgnacji marki Lirene. Charakteryzuje je niesamowita lekkość która sprawia, że kosmetyki wtapiają się w twarz pozostawiając na niej bardzo naturalny efekt. Z ich pomocą wykonuję swój codzienny makijaż w zaledwie kilka minut nie obawiając się o efekt maski. Ponad to są delikatne dla skóry dlatego nie zapychają i nie pogarszają jej stanu. Niewątpliwie dwiema cechami zasługującymi na wyróżnienie jest trwałość i cena. Makijaż przy pomocy kolorówki Lirene pozostaje na twarzy cały dzień, a wszystkie kosmetyki kosztują na prawdę niewiele w porównaniu do ich jakości oraz wydajności.




Odkrycie


Marka Mincer Pharma odnalazła mnie sama. Firma sprawiła mi niespodziankę przesyłając kosmetyki z najnowszej serii VitaC Infusion. Zaintrygowana rozpoczęłam pielęgnację z pięknie wyglądającymi nowościami. Już po pierwszych użyciach zauważyłam pierwsze efekty. Cera stała się niezwykle promienna, a wraz z każdym kolejnym dniem zaczerwienienia bladły - witamina C zaczęła działać! Cieszy mnie nie tylko skuteczne działanie ale również kompleksowość serii. W jej skład wchodzą kosmetyki które potrzebne są nie tylko do rutynowej pielęgnacji ale także tej niecodziennej jak peeling pod nazwą mikrodermabrazja.




Nie popieram


... polityki marki Lovely. Skupiła się ona na mocnych inspiracjach kultowych kosmetyków. Zarówno opakowania jak i same produkty są wysoce inspirowane modnymi produktami innych firm. Pomimo, że ich jakość jest na prawdę dobra i sama skusiłam się na jeden zakup to nie podoba mi się brak pomysłu na rozwój marki. 




A jak upłynął Wasz 2016 rok ?



Przeczytaj również:

40 komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007