Potęga olejku różanego / Bielenda, Rose Care

5 stycznia 2017 45 komentarzy


Istnieją marki której nowości wywołują nie małe poruszenie na rynku kosmetycznym. Czekam na nie z zapartym tchem z niecierpliwością przeglądając półki w poszukiwaniu zapowiedzianych produktów. Właśnie tak było z serią Rose Care ukochanej marki Bielenda. Kiedy ujrzałam zawartość paczki otulonej różowymi płatkami róż fruwałam trzy metry nad niebem. Zapraszam na wspólny lot !

Seria Rose Care utrzymana jest w różowej, uroczej stylistyce. Niewątpliwie jest pięknie, kobieco, a produkty same wchodzą do koszyka. Zapowiada się cudownie, a to dopiero początek.

Zacznę od produktu do mycia twarzy czyli olejku różanego. Zyskujące na popularności olejki znalazły swoje miejsce również w najnowszej serii marki Bielenda. Mała dawka płynu i rozpoczyna się uczta dla zmysłów. Piękny, różany aczkolwiek bardzo delikatny zapach działa na zmysły odprężająco i relaksująco. Twarz otula delikatna piana która łatwo się zmywa. Po tej zmysłowej uczcie pierwszą odczuwalną cechą jest niesamowita gładkość cery. Jest miękka w dotyku i nawilżona. Pomimo tych  subtelnych odczuć olejek spełnia również swoją podstawową cechę czyli dobrze i skutecznie oczyszcza skórę nie powodując przy tym uczucia ściągnięcia. 





Pozostańmy w temacie przeze mnie bardzo lubianym czyli olejków ciąg dalszy. Ten różany ma niezwykle uniwersalne właściwości. Nawilża i nadaje skórze aksamitnej gładkości. Powoduje, że wszelkie podrażnienia, zaczerwienienia, a nawet niedoskonałością są załagodzone i ukojone. Przy regularnym użytkowaniu sprawia, że cera nabiera zdrowego kolorytu. Dużym zaskoczeniem jest szybkość wchłaniania się produktu oraz to, że nie pozostawia on tłustej nielubianej przez większość z Nas warstwy na skórze. Uniwersalizm objawia się również w przeznaczeniu ponieważ olejek spisze się doskonale na każdym rodzaju skóry. Przeznaczony jest głównie dla tej wrażliwej jednak moja tłusta reaguje na niego wyśmienicie.

To tylko dwie perełki z zyskującej na popularności serii Rose Care. Pomimo przeznaczenia głównie dla cery wrażliwej produkty są niezwykle uniwersalne dzięki swojej delikatności oraz wszechstronności. Efekty widoczne są natychmiast w postaci niezwykle miękkiej i gładkiej skóry. Zachęcam do śledzenia bloga ponieważ już niedługo o kolejnych produktach z tej serii.




Znacie już nową serię Bielenda Rose Care ?



Przeczytaj również:
45 komentarzy
  1. ooo muszę sobie kupić ten olejek do mycia twarzy, zwłaszcza że mam wrażliwą cerę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię zapach róży, ale tylko w żywych kwiatach. W kosmetykach mi zupełnie nie odpowiada, dlatego trudno byłoby mi się przemóc, nawet dla super efektów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cała ta różana seria mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio oglądałam ale postanowiłam odłożyć tylko ze względu na zapasy jakie posiadam ale na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem składu oleju do mycia twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Caprylic/ Capric Triglyceride, Glycine Soja ( Soybean) Oil, Peg-20 Glyceryl Triisostearate, Ethylhexyl Stearate, Rosa Canina (Fruit) Oil, Glycerin, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Hyaluronic Acid, Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Beta- Sitosterlor, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Propylene Glycol, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Limonene.

      Usuń
  6. Jakie piękne opakowania :) Ja nie mogę przekonać się do zapachu róż, chociaż ostatnio używam glinki z różą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo nie lubię róży w kosmetykach ;( Więc na pewno bym nie sięgnęła ;( :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A dla mnie olejek do mycia okazał się zupełnym nieporozumieniem ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię zapachu różanego, ale fajnie, że produkty się sprawdziły:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam ale jakoś mnie nie ciągnie do tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam ale olejek jest na mojej liście :) produkty na bazie róży bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Testowałam ten olejek różany :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Olejek do mycia twarzy zainteresował mnie. Nigdy nie miałam żadnego olejku do oczyszczania twarzy, zawsze wybierałam żele, mydła. Na pewno przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już od dawna kusza mnie te produkty, muszę w końcu je kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Olejek do mycia twarzy bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Akurat te dwa produkty są moim marzeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio polubiłam się z Bielenda. Obserwuję, MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo polubiłam Bielendę! Ma świetne maseczki do twarzy oraz żele.Jak tylko będę w Polsce, będę musiała uzupełnić kuferek i wrzucić do niego maseczki i pewnie skuszę się na ten olejek różany :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Widziałam te produkty i mam ochotę je kupić, lubię różane kosmetyki. Jestem fanką wody różanej:) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie bym sobie zakupiła ten olejek do mycia twarzy, już chyba któryś raz widzę pozytywne słowa na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
  21. chętnie bym przetestowała ; )

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo ciekawi mnie ta różana linia, najbardziej chyba olejek do mycia :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo mnie kusi ten olejek...chyba bedzie mój ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znam tej wersji
    ale olejek ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też bardzo lubię kosmetyki tej marki, ale jakoś nie mam do nich dobrego dostępu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Koniecznie musimy wypróbować tej olejek na naszych pyszczkach.

    OdpowiedzUsuń
  27. Skład ma taki sam jak ten ich uniwersalny olejek czy poprawili go w nieznacznym stopniu? Mają ładne opakowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Caprylic/ Capric Triglyceride, Glycine Soja ( Soybean) Oil, Peg-20 Glyceryl Triisostearate, Ethylhexyl Stearate, Rosa Canina (Fruit) Oil, Glycerin, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Hyaluronic Acid, Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Beta- Sitosterlor, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Lecithin, Propylene Glycol, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Limonene. --> to jego skład :)

      Usuń
  28. Również mnie kuszą kosmetyki z tej serii, olejek różany (nie do mycia) chyba najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem ciekawa całej serii, jednak najbardziej właśnie olejku :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ciekawy produkt Bielenda ostatnio mnie zaskakuje na plus więc podejrzewam,że olejek prędzej czy później trafi w moje ręce

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam bardzo dużą ochotę na ten olejek, ale niestety parafina w składzie sprawia, że kosmetyk jest totalnie nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam serum z tej serii i jest na prawdę fajne! :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie ta seria ciekawi już od jakiegoś czasu :) Muszę się w końcu na coś skusić :). Widzimy się na kolejnym spotkaniu w sobotę :). Daj znać czym będziesz jechać, bo ja rozważam pociąg :) może razem się wybierzemy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Lubię tą markę - ale tego olejku jeszcze nie używałam
    Pozdrawiam i obserwuje ;).

    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Wygląda przeuroczo. Wiem, że to dość płytkie z mojej strony, ale uwielbiam jak kosmetyki ślicznie wyglądają ;p :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę nabyć ten olejek, z każdej strony zachęty :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bielenda ma dobre kosmetyki, bardzo lubię z tej firmy serum mezo z kwasami. Tego olejku jeszcze nie używałam.
    Pozdrawiam i również obserwuję ;-)

    http://moja-prowincja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Po przeczytaniu tego postu żałuje, że kosmetyki Bielendy mnie uczulają :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007