Przygotuj się do wiosny / Bielenda, Slim Cellu Corrector

14 marca 2017 23 komentarze



Przygotowań do wiosny ciąg dalszy. Zanim wskoczymy w letnie sukienki które odsłaniają co nieco ciała czas porządnie o nie zadbać. Po zimie często skóra staje się wiotka, tłuszczu nieco przybywa, a my chcemy dumnie móc pokazać swoje piękne walory a nie zakrywać je pod luźnym dresem. Ja zaufałam dwóm produktom które znacząco pomagają w powrocie do przed zimowej formy. Slim Cellu Corrector czyli kolejne produkty z którymi przygotujemy się do wiosny!


Seria Slim Cellu Corrector to linia preparatów przeznaczonych do modelowania ciała. Przyznam szczerze, że podchodzę sceptycznie do tego typu produktów, a ich cudowne działanie traktuje z dużym dystansem. W moje ręce trafiły dwa produkty - MODELUJĄCA ENDERMOLOGIA oraz KARBOKSYTERAPIA CO2. Nazwy brzmią dla mnie nieco egzotycznie, a na ich wymowie łatwo połamać język. Nieugięta, postanowiłam spróbować!




Oba produkty zamknięte są w miękkiej dużej rozmiarów tubce, a ich wydobywanie ze środka jest proste i przyjemne. Konsystencja jest niemal identyczna i ma delikatnie żelową formę która łatwo rozprowadza się na ciele. Wchłania się ona błyskawicznie nie pozostawiając na ciele lepkiej warstwy. Słodki zapach umila zmysłom chwilę podczas aplikacji i rozpieszcza nozdrza jeszcze długi czas. Tutaj na pierwsze miejsce wysuwa się serum ponieważ pachnie niczym markowe perfumy - czuje się uzależniona!

Zarówno serum jak i korektor mają przeznaczenie antycellulitowe i działają na tej płaszczyźnie niemal identycznie. Już po pierwszej aplikacji czuć, że skóra w najbardziej problematycznych miejscach jest napięta. Mówiąc o miejscach szczególnej uwagi mam na myśli uda, pośladki, brzuch - to w tych miejscach skóra jest najbardziej wiodka i wymaga specjalnego traktowania. Po aplikacji pod palcami czuję, że ciało jest bardzo gładkie i aksamitne, a nawilżenie jest odczuwalne na długi czas. Nie obiecuję, że cellulit już następnego dnia zniknie bezpowrotnie. Ważną rolę odgrywa tutaj Nasz tryb życia min. ruch czy jedzenie. Jednak oba produkty na pewno przyczynią się do znaczącej redukcji "pomarańczowej skórki".


Seria Slim Cellu Corrector niewątpliwie dba o miejsca na ciele które wymagają "pomocy" po zimie. Wiotka skóra zyskuje gładkość, nawilżenie oraz jest widocznie napięta. Niezależnie od Waszego podejścia do tego typu produktów warto sprawdzić tą serię na sobie.

Użycie balsamów antycellulitowych?



Przeczytaj również:
23 komentarze
  1. Sama raczej sceptycznie podchodzę do tego typu produktów.Bądź co bądź używam ich chociażby do większego napięcia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Póki co nie używam, ale chyba muszę zacząć... troszkę się zaniedbało ciało :<

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie nigdy nie używałam tego typu produktów, ale może już czas... Wiosna idzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obecnie używam balsamu ujędrniającego z Aqua Pi i całkiem dobrze daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę wypróbować, zobaczymy jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie używałam takich produktów ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zamiast balsamów wolę peelingi.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię produkty tego typu slim

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam, ale chyba to ten ostatni moment w którym warto by się za siebie zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używam takich produktów, jakoś nie wierzę w ich działania
    Zapraszam Mój Blog :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie używam takich produktów, z lenistwa no i ja nie lubię się balsamować hihi

    OdpowiedzUsuń
  12. Też sceptycznie podchodzę do takich produktów. Raczej traktuje je jako dodatek w mojej walce o szczupłą figurę. Ruch i odpowiednie odżywianie to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używam takich produktów, wolę ćwiczenia np. na siłowni albo jakis fitness. Masz bład w poście, chyba powinno być "wiotki" ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. coraz częściej sięgam po podobne kosmetyki, cóż wiek robi swoje :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie produkty to fajne uzupełnienie kuracji antycellulitowej opartej na sporcie i na diecie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używam, nie lubię. ;P Ale muszę się przemóc, żeby zadbać o siebie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Endermologia przypadła mi do gustu;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Powoli kończy mi się balsam z Eveline to może się skuszę na coś coś Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładne opakowania mają, ogólnie lubię kosmetyki z bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie tego typu kosmetyki działają dobrze, a że Bielendę uwielbiam, chyba spróbuję. :)

    Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam zamiar zacząć :-) Zobaczymy, co z tego będzie z dietą, masażami i sportem :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007