Trzy gwiazdy / bazy pod makijaż, Bielenda

21 marca 2017 41 komentarzy

To już trzeci post z serii "Przygotuj się do wiosny z Bielendą". Tym razem zapraszam na przegląd nowości które kuszą niecodziennym wyglądem czyli trzy bazy pod makijaż. Wybór nie mały więc myślę, że każda z Was znajdzie swojego faworyta.

Wygląd baz jest niezwykle oryginalny. Zamknięte w wąskich, wysokich, szklanych słoiczkach zapraszają do zakupu swoją elegancją.
Minimalistyczna szata graficzna podkreśla luksusowy charakter ale na pierwszym planie jest środek - masa kuleczek zatopionych w żelowej konsystencji. Coś nowego, niespotykanego - krzyczy żeby wrzucić produkt do koszyka zakupowego. Ja jestem zachwycona, a buteleczki z dumą stroją moją kosmetyczną półkę.

Pomimo spójnego wyglądu każda z baz posiada unikalną konsystencję. Wersja:

Rozświetlająca ma formę przeźroczystego żelu
Perłowa to perłowy róż w formie lekkiego kremu
Brązująca jest rzadką formą żelu z zatopionymi brązowymi drobinkami


Wszystkie bazy łączy jedno - wchłanianie. Jest ono błyskawiczne i całkowite. Na twarzy nie pozostaje żadna lepka czy tłusta warstwa która zdecydowanie utrudniałaby kolejne etapy makijażu. Po nałożeniu nie czuję żadnego dyskomfortu, ściągnięcia a jedynie jakbym nałożyła na twarz codzienny krem nawilżający.





Trzy bazy- trzy różne działania.


Rozświetlająca zapewnia twarzy zdrowy, naturalny glow. Nie sposób znaleźć w niej drobinki brokatu których nie wszystkie jesteśmy fankami. Skóra wygląda promiennie, a efekt ten niewątpliwie olśni wiosenne makijaże.

Perłowa wersja skupia się głównie na wyrównaniu kolorytu. Nakładając ją zakrywamy zaczerwienienia, przebarwienia, a skóra zyskuje jednolity kolor. Z pewnością to właśnie ta wersja zdobędzie najwięcej fanek ponieważ jej działanie docenią posiadaczki każdej cery. Perłowe wykończenie dodaje twarzy dziewczęcego uroku sprawiając, że wygląda pięknie i pogodnie.


Brązująca w bardzo subtelny sposób opalizuje skórę. Nie uzyskacie nią efektu samoopalacza ani mocnych kosmetyków brązujących. Baza ta wyśmienicie sprawdza się w przypadku za ciemnego podkładu. Smaruje nią wtedy szyję i dekolt prze co nie uzyskuję nieporządanego efektu odcięcia koloru twarzy od reszty ciała.


Oczywiście bazy głównie mają za zadanie przedłużyć trwałość makijażu. Również w tym podstawowym aspekcie Bielenda spisuje się doskonale. Malunki na twarzy zyskują na trwałości nawet do kilku godzin. W mojej kosmetyczce tego typu produkty to obowiązkowa pozycja na "większe wyjścia" kiedy zależy mi żeby makijaż wytrwał długo, a poprawki wykonywane były sporadycznie.




Nowe bazy Bielendy to nie tylko ciekawy wygląd zewnętrzny ale również warte uwagi wnętrze. Trzy wersje do wyboru sprawiają, że każda z Nas dobierze ideał do swoich potrzeb skórnych, a wydajność pozwoli cieszyć się produktem długie dni. Podstawowe zadanie czyli przedłużenie trwałości makijażu również jest osiągnięte tym samym brawa dla Bielendy za kolejne udane produkty.


Używacie baz pod makijaż?



Przeczytaj również:
41 komentarzy
  1. bardzo ciekawe te bazy, do tego moja ulubiona marka :) planuje kupić w najbliższym czasie :) pozdrawiam Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Z bazami pod makijaż koleguję się ostrożnie, moją uwagę zwróciły bazy AA a do tych się powoli też przymierzam i zobaczymy jak sprawdzą sie u mnie

    całusy

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawi mnie ta rozświetlająca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko, jak one przepięknie wyglądają. Perłowa byłaby idealna dla mysich pyszczków.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają pięknie, ale nie mam potrzeby używania bazy pod makijaż ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozświetlającą i perłową bardzo chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tylko różowej mi brak ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam dwie bazy, ale nie używam ich przy każdym makijażu, zdecydowanie wolę dobry krem nawilżający.

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawi mnie wersja brązująca, bo rozświetlająca niczego nie robiła na mojej cerze :-(

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt poprawy kolorytu brzmi bardzo ciekawie! Muszę przyznać, że bazy prezentują się genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy kusi tymi bazami, a ja nie mam jeszcze ani jednej, urocze opakowania mają. Pewnie sie skuszę ja jedną albo wszystkie, jak to ja :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Bazy używam dosłownie od święta, więc nawet jej nie kupuję. Te mają cudowne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Średnio lubie bazy pod makijaż :) ale trzeba przyznac ze te prezentuja sie wysmienicie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach, mnie to wszystkie kuszą... Ale najbardziej chyba ta rozświetlająca. Brązująca fajnie by się pewnie spisała latem. Prędzej czy później pewnie kupię, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Używam tej różowej i jest rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę je przetestować <3
    zapraszam do mnie kochana
    http://loveshinny.pl <3

    OdpowiedzUsuń
  17. W zeszłym tygodniu, zaopatrzyłam się w dwie bazy od Bielendy! Mam Peral oraz Lumiere bazę, już niedługo będą testy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam żadnej z tych baz, ale sam wygląd już mnie kupuje "_

    OdpowiedzUsuń
  19. Od kiedy po raz pierwszy usłyszałam o tych bazach jestem zaintrygowana ich postacią :) Muszę wreszcie po którąś z nich sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę w końcu zakupić choć jedną z nich.:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety żadna z baz nie trafia w moje gusta o wiele lepiej sprawują się zwykłe kremy lub sera:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czasami sięgam po bazy i nie ukrywam, że wersja rozświetlająca od Bielendy już od jakiegoś czasu mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ciekawe bazy. Na pewno dobrałabym jakąś do swoich potrzeb :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Strasznie kuszą mnie swoim opakowaniem i sposobem w jaki zostały do niego wpakowane - kuleczki wizualnie prezentują się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Słyszałam o nich dużo dobrego. Wizualnie zdecydowanie cieszą oko :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Fane te bazy. :) Chciałbym mieć wszystkie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Śliczne są te bazy, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam ją kupić na promo w Rossmannie, ale sama nie wiem, która by była dla mnie najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajne produkty ;) Mają ładne opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Słyszałam o nich wiele dobrego, ja miałam tylko raz bazę pod makijaż i jakoś różnicy nie widziałam :D co innego pod cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja posiadam różową wersję Pearl Base i bardzo ją lubię. Super blog. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ostatnio zastanawiałam się nad kupnem tej bazy ale nie wiedziałam na którą się zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja jak na razie używam bazy Bell Hypoallergenic na zaczerwienienia, ale chętnie skusiłabym się na wersję perłową z Bielendy :) Wygląd mają bardzo oryginalny :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Z chęcią bym sprawdziła u siebie perłową bazę ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mi jako baza pod makijaż służy krem na dzień, ale te prezentuję się świetnie :) Przyznam, że ciekawią mnie i możliwe, że się skuszę na którąś wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja i baza pod makijaż to dosyć trudny związek.. z żadnej w 100% nie byłam jeszcze zadowolona ale muszę przyznać, że te wyglądają świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale pięknie się prezentują te bazy :) Właściwie to bardzo rzadko używam bazy pod makijaż (co innego baza pod cienie), ale w tym wypadku perłową i rozświetlającą chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007