Przygotuj się do wiosny / Bielenda Neuro

9 marca 2017 26 komentarzy


Wielkimi krokami nadchodzi upragniona Wiosna. Dni stają się coraz dłuższe i cieplejsze, a pozytywny humor opanował wszystkich w koło. Również Nasza skóra wymaga teraz szczególnej pielęgnacji. Szara i matowa po zimie potrzebuje zdrowego blasku i porządnej dawki odżywienia. Właśnie w tym celu powstała nowa seria Bielendy Neuro Glicol + Vit.C . Zapraszam na pierwszy post z cyklu PRZYGOTUJ SIĘ DO WIOSNY z Bielendą. 


Eksfoliujące neuromimetyczne serum odmładzające na noc  to ulepszona wersja ( nie tylko w nazwie) słynnego i zapewne każdej z Was znanego serum korygującego w zielonej buteleczce. Moim zdaniem nowa wersja z kwasem glikolowym którego stężenie to aż 4,5% jest mocniejsza i bardziej skuteczna. Zacznijmy od początku. Konsystencja jest żelowa, przyjemnie rozprowadza się na twarzy i błyskawicznie wchłania się w skórę. Docelowa grupa użytkowniczek to posiadaczki szarej, tłustej, z niedoskonałościami oraz drobnymi zmarszczkami cery. Według opisu producenta produkt ten jest wprost przeznaczony dla mnie i tak też się okazało. Pierwsze dni używany codzienne błyskawicznie likwidował niedoskonałości oraz spowodował, że zaczęło się ich pojawiać znacznie mniej. Z każdym kolejnym dniem wybielał wszelkie plamy potrądzikowe oraz wygładzał blizny. Również wygląd codzienny zmienił się na lepsze. Cera zyskała zdrowy blask który niewątpliwie olśniewa i cieszy. Brzmi nieco cudotwórczo ale właśnie takie jest nowe serum z serii Neuro.





Krem to kolejna propozycja z nowej serii tym razem przeznaczona do dziennego użytku. Świadczy o tym głównie zawartość filtra o wysokości 20 SPF. Brawa dla Bielendy która pomyślała o słonecznych dniach i wyposażyła krem w ochronę przed promieniowaniem UV. Sam produkt zamknięty jest w szklanym słoiczku utrzymanym w pomarańczowej stylistyce serii. Konsystencja wydaje się być gęsta jednak na twarzy szybko się wchłania tym samym idealnie współgra z podkładami przedłużając ich trwałość. Samo działanie również jak w przypadku serum zachwyca. Krem przede wszystkim zapewnia skórze rozświetlenie które nadaje twarzy młodzieńczy wygląd. Nawilżenie jakie oferuje jest odpowiednie nawet dla posiadaczek skóry takiej jak moja czyli mieszanej, a nieraz tłustej. Produkt upiększa skórę poprzez wyrównanie jej kolorytu oraz zmatowieniu przetłuszczających się miejsc.







Nowa seria Neuro Glicol + Vit. C doskonale wpisuje się w nadchodzące wiosenne dni. Kosmetyki sprawiają, że cera zyskuje zdrowy, młodzieńczy blask ale nie tylko efekty zewnętrzne potrafią zachwycić. Również długofalowa pielęgnacja która objawia się mniejszą ilością niedoskonałości, rozjaśnieniem skóry, a także wygładzeniem czyni z serii wiosenny must have.

Znacie już nową serię Neuro ?



Przeczytaj również:
26 komentarzy
  1. Nie znam tej serii, zaciekawiła mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro to must have to muszę koniecznie przemyśleć zakup takiego zestawy. Ostatnio bardzo polubiłam kosmetyki z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skusiłabym się, ale nie sądzę, że moja cera i wrażliwa cera się z nim polubi ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta seria wygląda całkiem fajnie, nie widziałam jej wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mnie kuszą te kosmetyki, ale niestety kosmetyki z Bielendy mnie uczulają :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba jeszcze nie wpadłam na te kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie widziałam tej serii jeszcze...

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja cera kocha witamine C, ale kwas glikolowy niestety potrafi ja podraznic :/

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety strasznie podrażnił moją twarz :( pierwszy kosmetyk bielendy, który mi nie spasował :(

    OdpowiedzUsuń
  10. No mega ciekawy produkt. Jeszcze mówisz, że to ulepszona wersja zielonego serum? Uwielbiałam je i naprawdę pomogło mojej skórze - zużyłam chyba ze 3 butelki!. Dziwię się jednak, że Bielenda wypuściła na wiosnę serum z kwasem glikolowym pomimo filtra 20 SPF. Ja robiąc peelingi tym kwasem boję się co będzie jak słońce zaświeci mocniej a i tak stosuję 50 SPF :)Wracając do naszego zielonego ulubieńca, to właśnie ukręciłam taki sam produkt samodzielnie na bazie półproduktów z ECO SPA - zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nie ciesze się z nadchodzącej wiosny. Dużo bardziej wole zimę albo lato. Wiosna jest taka przejściowa. Nic szczególnego :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet nie wiedziałam, że firma posiada takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż dziwne, że jeszcze o nich nie słyszałam :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe jakiego pochodzenia jest ta "stabilna wit C" :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi ciekawie, mimo sympatii do Bielendy jakoś rzadko mam okazję stosować ich produkty ;) Chyba pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Seria wygląda bardzo ciekawie, ale obawiam się, że dla mojej wrażliwej, naczynkowej cery nie byłaby zbyt dobrym wyborem :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz widzę tą serię ! :o

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie znam tej serii. Prezentuje się rewelacyjnie.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Bielenda prze do przodu ;) Strasznie podobają mi się wizualnie te wszystkie nowości. Aktualnie używam mezo serum i toniku z tej samej serii. Jak się skończy pomyślę o czymś jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwszy raz widzę tę serię, wygląda ciekawie ;) Niestety moje spotkania z Bielendą nie zawsze były korzystne dla mojej skóry więc teraz ostrożnie do niej podchodze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię kosmetyki z witaminą C. Obecnie marka Clinique postawiła na tę witaminę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam tej serii, ale lubię Bielendę. To serum mi się bardzo spodobało ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo mnie kusi ta nowa seria... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie recenzji.
Zachęcam do pozostawienia komentarza i obserwacji bloga :)

Jestem również na ... @dziewczynaagenta007